Aktualności

Samochody z autopilotem – bezpieczniej, płynniej, bez stresu

Dodano 8 marca 2016 przez

Coraz częściej w mediach motoryzacyjnych możemy przeczytać, że nadciąga era aut bez kierowcy. Jednocześnie z radarów opinii publicznej znika mniej spektakularna, ale jednak bardzo ważna, zmiana na rynku motoryzacyjnym – kolejne koncerny w ciągu najbliższych lat wprowadzą na rynek samochody z autopilotem. Jest to rozwiązanie będące w pewnym sensie pomostem między obecnym stanem rzeczy, a epoką aut bez kierowcy.

Jak działają samochody z autopilotem?

Przede wszystkim, tak jak obecnie powszechnie używane auta, wymagają do jazdy kierowcy. Są jednak wyposażone w bardzo liczne systemy wspierające jego działania poprzez częściowe przejęcie kontroli nad kierownicą, pedałem gazu oraz hamulca.

Docelowo samochody z autopilotem mają umożliwić kierowcy bezpieczne korzystanie z tabletu czy telefonu komórkowego podczas jazdy, bo nie będzie on musiał być skoncentrowany na sytuacji drogowej w takim stopniu, jak przy prowadzeniu tradycyjnego auta. Z utęsknieniem kolejnych odsłon tych systemów wypatrują więc szczególnie osoby zapracowane, które spędzając dużo czasu w korkach chętnie podgoniłyby pracę odpisując na maile czy zapoznając się z różnymi prezentacjami czy innymi firmowymi materiałami. Rozwiązania składające się na system autopilota mają także wpłynąć korzystnie na środowisko – pojazd z autopilotem jedzie bowiem płynniej i emituje mniej spalin niż tradycyjne auta.

W czym samochody z autopilotem wspomagają kierowcę?

Udogodnień dla prowadzących samochody z autopilotem jest naprawdę wiele. Wszystkie one mają na celu sprawić, by zarówno jazda na autostradzie jak i w mieście była dla kierowcy bezpieczna, bezstresowa, szybka i płynna. Wśród nich najważniejsze grupy stanowią rozwiązania związane z następującymi aspektami jazdy samochodem:

  • zmiana pasa ruchu – dzięki czujnikom pojazd obserwuje sytuację wokół siebie i pomaga kierowcy zmienić pas m.in. poprzez dobranie odpowiedniej prędkości oraz wspomaganie poruszania kierownicą.
  • jazda w ciasnych miejscach – zmieszczę się czy nie? Każdy kierowca dość często zadaje sobie to pytanie – na drogach, wzdłuż których parkują inne pojazdy, czy w miejscach w których akurat odbywają się remonty zabierające część pasa ruchu. Teraz na to pytanie odpowie nam samodzielnie nasze auto. Systemy autopilota za pomocą czujników podpowiedzą nam, czy możemy bezpiecznie przejechać oraz pomogą wykonać właściwe ruchy kierownicą, by zachować odpowiednią odległość od przeszkód.
  • optymalizacja prędkości – czy warto nacisnąć mocniej gaz, by załapać się na końcówkę zielonego światła, czy nie ma to sensu bo za chwilę i tak wpadniemy w korek? To kolejne pytanie, na które odpowie nam samodzielnie nasze auto, dzięki czemu będziemy mogli w każdym momencie jazdy wybrać odpowiednią prędkość.
  • hamowanie – to kolejny aspekt prowadzenia pojazdu, w którym pomogą nam systemy autopilota. Jeżeli na chwilę stracimy czujność auto zahamuje samodzielnie przed przeszkodą. W ten sposób zwiększa się nasza szansa na uniknięcie stłuczki.
  • przepuszczanie pojazdów uprzywilejowanych – bardzo często musimy długo szukać wzrokiem czy np. radiowóz, który słyszmy z oddali, porusza się po naszej jezdni czy pasie ruchu, a więc czy jesteśmy zmuszeni mu ustąpić czy też nie. Teraz dylemat ten ma za nas rozstrzygnąć autopilot.
  • współpraca z infrastrukturą drogową i innymi autami – te rozwiązania nazywa się często V2V (Vehicle To Veihcile) lub V2I (Vehicle To Infrastructure). Pozwalają one na wymianę informacji pomiędzy poruszającymi się pojazdami lub pomiędzy infrastrukturą i samochodami. Dzięki temu auta mogą poruszać się płynniej, będąc informowane z wyprzedzeniem o utrudnieniach na drodze, ograniczeniach prędkości itp.
  • włączanie się do ruchu i ruszanie ze świateł – kierowcy bardzo często narzekają, że gdyby inni szybciej ruszali na zielonym świetle, to korków byłoby o wiele mniej. Jest to kolejny element, w którym pomogą nam samochody z autopilotem. Posiadając taki pojazd na pewno nie będziemy dla innych zawalidrogą. Pytanie tylko, czy nie zzieleniejemy ze złości denerwując się na osoby, które w swoich autach takich systemów mieć nie będą?
  • parkowanie – w perspektywie kilku lat popularny system asystenta parkowania ma zastąpić… auto, które parkuje się całkiem samodzielnie. W praktyce ma to wyglądać

    tak, że wysiadamy z samochodu pod domem lub firmą, a on sam jedzie zaparkować na zadany parking. Auto samodzielnie znajdzie miejsce oraz samodzielnie w nie wjedzie. Brzmi to ciągle dość futurystycznie, ale przedstawiciele firmy Volkswagen, która nad rozwiązaniem pracuje, przekonują że ma ono szanse powodzenia m.in. ze względu na to, iż nie wymaga wyposażania parkingów w kosztowne urządzenia – wszystko co trzeba, ma być zamontowane w samochodzie, łącznie z czujnikami odpowiadającymi za unikanie potrąceń. Nikt z nas nie chciałby przecież, aby auto zrobiło komuś krzywdę pod naszą nieobecność. W tym zakresie nie lada gratka czeka posiadaczy samochodów elektrycznych. Mają one bowiem nie tylko same zaparkować, ale same znaleźć na zadanym parkingu ładowarkę, a gdy uzupełnią akumulatory same odjechać, by nie blokować skorzystania z niej innym pojazdom!

Kto pierwszy realnie wprowadzi na rynek samochody z autopilotem?

Prace nad samochodami z autopilotem prowadzą wszystkie koncerny motoryzacyjne. Wśród nich najczęściej wymieniane są ostatnio marki takie jak Tesla, Mercedes, Volvo, Skoda czy wspomniany wcześniej Volkswagen. Przedstawiciele Volvo przekonują, że po szwedzkich ulicach samochody z autopilotem jeździć będą już w 2017 roku. Volkswagen natomiast zapowiada, że może do tego dojść już w 2016 roku. Na pewno jednak stanie się to szybciej, niż w przypadku aut bez kierowcy, na które przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Warto też odnotować, że o ile auta bez kierowcy to istna rewolucja, to samochody z autopilotem to raczej ewolucja. Z każdym rokiem bowiem na pokłady kolejnych modeli pojazdów trafiają poszczególne elementy autopilotów, które opisywaliśmy wyżej. Niektórzy kierowcy mogą już się nimi cieszyć, chociaż nie mogą jeszcze chwalić się posiadaniem autopilota, bo po prostu nie mają wszystkich systemów wspomagających kierowcę do dyspozycji. Kto wie, czy taka właśnie ewolucyjna zmiana nie zadomowi się w branży motoryzacyjnej na długie lata, opóźniając wprowadzenie pojazdów bez kierowcy jak powszechnie używanego rozwiązania?

Ilość komentarzy: 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. Jarek

    Kiedyś się na takie wizje pukało w czoło, potem pytano „czy?” A teraz jest już „kiedy?”