autoDNA radzi

Akumulator w lecie. Jak i dlaczego powinniśmy o niego dbać?

Dodano 13 lipca 2016 przez

Większość kierowców przypomina sobie o akumulatorze w środku zimy, gdy auto nie chce odpalić po mroźnej nocy. Ci bardziej zapobiegliwi starają się do takiej sytuacji nie dopuścić i już późną jesienią czynią odpowiednie przygotowania, sprawdzając stan akumulatora i instalacji elektrycznej. Mało kto pamięta jednak, że akumulator w lecie także wymaga odpowiedniej opieki.

Dlaczego trzeba dbać o akumulator w lecie?

Każdy kierowca wie, że zimą niskie temperatury mogą doprowadzić do rozładowania akumulatora. Z reguły idą one w parze z kiepską pogodą, np. intensywnymi opadami – częściej używamy więc świateł, wycieraczek, ogrzewania, podgrzewania foteli czy odmrażania tylnej i przedniej szyby, a więc dość intensywnie wykorzystujemy zasoby akumulatora. Zimą mamy jednak zakodowane z tyłu głowy, że akumulator może nie wytrzymać, dlatego staramy się przesadnie go nie obciążać. Co innego w lecie.

Jadąc w długą wakacyjną podróż często mamy włączoną na pełną moc klimatyzację, do tego z pomocą różnych rozgałęźników podłączamy naraz do samochodowej instalacji nawigację, lodówkę turystyczną, a któryś z pasażerów ładuje tablet lub smartfona. Akumulator w lecie jest więc przez nas eksploatowany często znacznie bardziej, niż zimą. Na domiar złego po dojechaniu do urlopowej destynacji zostawiamy auto na kilka dni na parkingu, w upale. Nierzadko po takim postoju nie będziemy mogli już uruchomić pojazdu. Dlaczego tak się dzieje? W temperaturze powietrza sięgającej 30 stopni akumulator rozładowuje się przeciętnie dwukrotnie szybciej, niż w optymalnej dla niego temperaturze 20 stopni. Z każdym wzrostem temperatury o 10 stopni, średnia szybkość rozładowywania akumulatora podwaja się. Dbałość o akumulator w lecie jest więc równie wskazana, co zimą.

Można by rzec, że zimą jesteśmy nawet w lepszej sytuacji. Auto odmawia posłuszeństwa przeważnie pod domem. W domu lub garażu mamy najczęściej prostownik, a jeżeli nie, to na pewno znajdzie się życzliwy sąsiad, który poratuje kablami rozruchowymi. W ostateczności zostaje nam telefon do taksówkarza, który albo uruchomi nasze auto z pomocą kabli (większość korporacji taksówkarskich świadczy takie usługi) lub dowiezie nas w miejsce, w którym chcemy się znaleźć. Często możemy także liczyć na pomoc w ramach wykupionego ubezpieczenia assistance lub dodatkowego assistance, który otrzymaliśmy kupując akumulator renomowanej firmy. W lecie, gdy jesteśmy na zagranicznych wakacjach, nie możemy skorzystać z większości tych opcji. Dodatkowym utrudnieniem jest bariera językowa, zwłaszcza w popularnych wśród polskich turystów krajach takich jak Rumunia, Bułgaria, Chorwacja, Czarnogóra czy Albania. Zamiast testować czarny scenariusz rozładowania akumulatora podczas urlopu, lepiej więc zawczasu odpowiednio przygotować go do wyjazdu.

Jak dbać o akumulator w lecie?

Jak zwykle kluczowa jest profilaktyka. Przed wyjazdem w długą podróż zbadajmy stan akumulatora w profesjonalnym warsztacie. Naładowany akumulator powinien mieć niepięcie 12,6 V. Napięcie 12,4 V jest charakterystyczne dla jednostki rozładowanej. Zbadać powinniśmy także tzw. upływność prądu, czyli ilość prądu pobieraną przy wyłączonym silniku na podtrzymanie pamięci komputera, radia czy działanie alarmu. Upływność prądu nie powinna przekraczać 50 mA (0,05 A). Zweryfikujmy także, czy akumulator jest suchy i czysty, czy jest właściwie zamocowany w miejscu do tego przeznaczonym, a także czy klemy są czyste, a zaciski odpowiednio przymocowane i pokryte wazeliną bezkwasową.

Dlaczego aby wykonać te czynności warto pojechać do profesjonalnego warsztatu, skoro część z nich moglibyśmy przeprowadzić samodzielnie? Czasem, gdy odłączamy akumulator od auta, konieczne jest błyskawiczne podłączenie innego źródła prądu. Dłuższe odcięcie zasilania może bowiem skutkować poważnymi konsekwencjami w zachowaniu układów elektronicznych. Niektóre akumulatory wymagają także, by przewody odłączać i podłączać w odpowiedniej kolejności. Jeżeli nie wiemy, jakie są wymogi odnośnie tych procedur dla naszego auta i akumulatora, lepiej powierzyć jego diagnostykę profesjonalistom.

Kolejną ważną czynnością, jeżeli nie posiadamy akumulatora bezobsługowego, jest obserwowanie poziomu elektrolitu. Oznaczenia umieszczone na akumulatorze pokazują minimalny oraz maksymalny stan elektrolitu. Jeżeli zobaczymy, że płynu jest zbyt mało, uzupełniajmy go tylko i wyłącznie wodą destylowaną. Nie używajmy żadnych kwasów czy zwykłej wody! Konieczność uzupełniania elektrolitu w lecie wiąże się z tym, że przy wysokich temperaturach z elektrolitu intensywnie odparowuje woda, co powoduje zawyżenie jego kwasowości, zasiarczenie cel akumulatora i w końcu częściową lub pełną utratę jego użyteczności.

Przed wyruszeniem w podróż nie zapomnijmy także zapakować do bagażnika prostownika o odpowiedniej mocy. Podczas jazdy pamiętajmy zaś, żeby używać tylko tyle urządzeń elektrycznych, ile faktycznie jest nam potrzebnych. Nie zostawiajmy także włączonych odbiorników prądu, gdy zgaszony jest silnik.

Jeżeli będziemy stosować się powyższych zasad, możemy być spokojni o akumulator w lecie, a także przez cały rok. Odpowiednie użytkowanie akumulatora i dbałość o jego dobry stan w miesiącach ciepłych skutkować będzie bowiem jego właściwą pracą, nie tylko w warunkach letnich, ale także zimą.

Ilość komentarzy: 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *