Aktualności

Auto elektryczne w polskich warunkach – czy to ma sens?

Dodano 27 września 2018 przez

Elektromobilność z niszowego tematu stała się w Polsce popularnym tematem. Wszystko za sprawą rządowego programu rozwoju elektromobilności, który zakłada, że do 2025 r. na polskich drogach będzie jeździć 1 mln aut na prąd. Plan ambitny, ale jego realizacja idzie na razie opornie – sprzedaż oscyluje w setkach sztuk i to w skali kwartalnej. Przykładowo w I kwartale tego roku zarejestrowano 340 elektryczne samochody osobowe. To co prawda o niemal 114% więcej niż w I kwartale 2017 r., jednak auta na prąd stanowią zaledwie promil całego rynku nowych samochodów w Polsce.

Auto Elektryczne na polskich drogach?

Czy zatem takie auto w ogóle ma sens w polskich warunkach? Skoro tak mało osób decyduje się na jego zakup, to pewnie nie. Sprawa jest jednak nieco bardziej skomplikowana. Odpowiedź krótka brzmi: tak, ale na razie jako drugi samochód do jazdy po mieście.

Rozważając zakup samochodu elektrycznego trzeba brać pod uwagę nie tylko wyższą cenę od konwencjonalnego odpowiednika z silnikiem spalinowym, która wynosi nawet do 2-krotności kosztu zakupu samochodu z jednostką spalinową. Na szczęście koszt przejechania 100 km na prąd jest znacznie niższy – wynosi ok. 6 zł, a w aucie spalinowym przynajmniej 4-5 razy więcej. Różnica między kosztem zakupem, a rachunkiem za paliwo zwróci się jednak nieprędko.

W praktyce, jeśli ktoś nie jeździ np. taksówką, to musiałby robić przebiegi rzędu 50-60 tys. km rocznie, aby zrekompensować sobie wyższy koszt zakupu w ciągu 5-6 lat. Do tego dochodzą niższe koszty serwisy, czyli brak konieczności wymiany oleju i filtra w silniku. Biorąc pod uwagę jedynie koszty, to wydaje się, że jeśli kogoś stać na samochód elektryczny, będzie to dobry wybór.

Podstawowym problemem jest jednak czas ładowania, co wynika z ograniczeń technologicznych. Pełne naładowanie baterii z przydomowego gniazdka trwa nawet do 17-18 godzin. Sensowna jest inwestycja w przydomową ładowarkę, która skraca ten czas do ok. 10 godzin i kosztuje ok. 4 tys. zł. To nadal sporo, ale pozwala na w miarę bezproblemowe naładowanie baterii w nocy.

Tu dochodzimy do sedna sprawy – z powodu wciąż niewielkiej liczby punktów szybkiego ładowania nie da się bez dużych przerw pokonać dystansu dłuższego niż 200-250 km, a w praktyce nawet mniejszego, gdyż przy prędkościach autostradowych bateria wyczerpuje się znacznie szybciej niż przy jeździe w warunkach miejskich. Sytuacja ma poprawić się do 2020 r., kiedy to na drogach pojawi się 400 szybkich ładowarek. Powinny być jednak one traktowane awaryjnie, gdyż częste ładowanie w takich stacjach z pewnością nie przysłuży się dobrze żywotności baterii, która już teraz nie należy do mocnych punktów auta elektrycznego.

Dotychczasowe doświadczenia z eksploatacji wskazują, że ich pojemność po kilku latach od zakupu spada do 70-80%, a w ciągu następnych kilku nawet do 50%. Do tego dochodzi wrażliwość akumulatorów na niskie temperatury. Używany Nissan Leaf, którego można sprowadzić do Polski w cenie 70-80 tys.zł, może zimą mieć realny zasięg jedynie 50-80 km i to po pełnym naładowaniu.

Obecnie samochód elektryczny ma zatem jedynie sens jako pojazd służący do pokonywania regularnych tras na stałym i przewidywalnym dystansie, np. do pracy i z powrotem. Dopiero za 2-3 lata liczba punktów szybkiego ładowania umożliwi w miarę bezstresowe podróżowanie na trasach. Jeśli chodzi o cenę, to będzie ona zaporowa – przynajmniej jak na warunki polskie – jeszcze dość długo.

Szacuje się, że ceny elektryków i ich konwencjonalnych odpowiedników zrównają się dopiero ok. 2025 r., a nawet później. Prawdopodobnie nastąpi tutaj trend znany z hybryd – do niedawna były droższe od innych samochodów z jednostkami spalinowymi, a dzisiaj można je kupić w cenie auta z silnikiem Diesla. W efekcie pojazdy z napędem hybrydowym przestały być niszą i stały się w ostatnich latach bardzo popularne.

Summary
Auto elektryczne w polskich warunkach - czy to ma sens?
Article Name
Auto elektryczne w polskich warunkach - czy to ma sens?
Description
Elektromobilność z niszowego tematu stała się w Polsce popularnym tematem. Wszystko za sprawą rządowego programu rozwoju elektromobilności, który zakłada, że do 2025 r. na polskich drogach będzie jeździć 1 mln aut na prąd.
Author
Publisher Name
autodna.pl
Publisher Logo
Ilość komentarzy: 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. Bogdan

    Ładowanie w domowych gniazdkach – fakt to raczej nic dobrego a tylko nerwowka, ale nie zgodze sie co do ładowarek na stacjach. To pewnie kwestia standardow konkretnych producentw ładowarek