Mam już samochód
problemy z odpaleniem pojazdu

Co zrobić gdy auto nie chce odpalić?

Dodano 20 stycznia 2015 przez

Trudności z uruchomieniem auta spotykają nas przeważnie w zimie. Co robić w takiej sytuacji?

Komunikacja miejska,

Gdy po mroźnej nocy wychodzimy z domu okazuje się, że nie jesteśmy w stanie odpalić silnika, powinniśmy przede wszystkim szybko zastanowić się, czy tego dnia nie możemy zastąpić auta komunikacją miejską. O wiele bardziej komfortowo będziemy czuli się przywracając akumulator do życia po pracy, bez presji czasu wynikającej z konieczności dotarcia w jakieś miejsce o ustalonej porze i w stroju nadającym się do wykonywania prac przy samochodzie.

problemy z odpaleniem pojazdu

Szybkie czyszczenie klem i biegunów akumulatora

Jeżeli jednak tego feralnego dnia samochód jest nam niezbędny musimy spróbować szybko go uruchomić. Pierwsze co możemy zrobić to sprawdzić podłączenie przewodów do akumulatora. Jeśli nie czyścimy regularnie klem może się okazać, że osad pokrywa je w wystarczającym stopniu, by uniemożliwić naszemu pojazdowi prawidłowe funkcjonowanie. Po wykonaniu czyszczenia przewody należy odpowiednio dokładnie przycisnąć do biegunów akumulatora. Zbyt luźne ich podłączenie także może być przyczyną kłopotów z uruchomieniem auta.

Pożyczamy prąd – jak podłączyć przewody rozruchowe

Gdy zabiegi związane z przewodami nie zdadzą egzaminu pozostają nam „pożyczenie” prądu z innego samochodu za pomocą kabli rozruchowych. Jeżeli mamy pojazd z silnikiem diesla, po pomoc udawajmy się raczej do posiadaczy diesla. Gdy do pomocy zaangażujemy „benzyniaka” może się okazać, że prędzej nasz pojazd rozładuje jego akumulator niż sam się uruchomi. Gdy już znajdziemy odpowiedni samochód, którego właściciel zgodzi się nam pomóc podłączajmy kable w następującej kolejności:

  • czerwony kabel do dodatniego bieguna akumulatora ładowanego,
  • czerwony kabel do dodatniego bieguna akumulatora ładującego,
  • czarny kabel do ujemnego bieguna akumulatora ładującego,
  • czarny kabel do metalowego elementu pod maską samochodu uruchamianego.

Auto, które ma nas wybawić z kłopotów włączmy dopiero po podłączeniu kabli i utrzymujmy cały czas na poziomie ok. 1500 obrotów. W aucie uruchamianym kręcimy rozrusznikiem nie więcej niż 10 sekund i po każdej próbie robimy kilka minut przerwy. Jeżeli 5-6 prób nic nie da, powinniśmy pogodzić się z koniecznością ładowania akumulatora prostownikiem.

Płacisz to wymagaj

Co zrobić, gdy w pobliżu nie ma żadnej życzliwej duszy, która umożliwiłaby nam „pożyczenie” prądu? Jeżeli posiadamy pakiet ubezpieczenia assistance zadzwońmy do naszego ubezpieczyciela. Często taka polisa obejmuje bowiem pomoc w przypadku unieruchomienia auta. Niestety firmy ubezpieczeniowe dość często w polisach zapisują zastrzeżenia, że pomoc może być udzielona tylko w pewnej odległości od miejsca zamieszkania właściciela pojazdu lub przysługuje ubezpieczonemu tylko gdy temperatura jest nie niższa niż np. -5 stopni. Jeżeli jednak posiadamy assistance i nie pamiętamy czy przysługuje nam pomoc w przypadku niemożności uruchomienia pojazdu po prostu zadzwońmy do ubezpieczyciela. Numer znajdziemy na druku ubezpieczenia OC, który powinniśmy mieć zawsze przy sobie.

Najprostsze rozwiązania bywają najlepsze

Jeżeli nie posiadamy ubezpieczenia assistance możemy poprosić o pomoc… firmę taksówkarską. Taksówkarze często oprócz zwykłego przewozu osób świadczą np. usługi holowania czy właśnie pomocy kierowcom unieruchomionych pojazdów. Nierzadko będzie to najszybsza i najbezpieczniejsza forma „pożyczenia prądu”. Taksówkarz może mieć w tym względzie większe doświadczenie niż przypadkowy użytkownik ruchu, a pojawi się na miejscu na pewno szybciej, niż pomoc wysłana przez ubezpieczyciela. Usługa taka nie jest droga, bowiem kosztuje około 20-30 zł. W dodatku, jeżeli próba zakończy się fiaskiem taksówkarz może odholować nasze auto do warsztatu. Koszt holowania przez taksówkarza często określany jest jako dwukrotność sumy z taksometru, ustawionego na zwykły przejazd osobowy. Po odholowaniu pojazdu taksówkarz nadal będzie nam przydatny i na pewno chętnie zawiezie nas tam, gdzie planowaliśmy dotrzeć własnym samochodem.

Chociaż najczęstszą przyczyną niemożności uruchomienia pojazdu zimą są problemy z akumulatorem, nie oznacza to, że tak dzieje się zawsze. Zimą mamy do czynienia z dużą wilgocią i ciężkimi warunkami atmosferycznymi, które mogą mieć zły wpływ na funkcjonowanie wielu podzespołów w naszym samochodzie. Nie dziwmy się więc, jeżeli w warsztacie samochodowym poinformują nas, że przyczyną braku możliwości uruchomienia pojazdu była np. awaria pompy paliwowej lub zła jakość paliwa, które mieliśmy w baku. Ta ostatnia przypadłość dotyczy szczególnie użytkowników diesli lub aut z instalacją gazową, którzy nie dotankowują regularnie benzyny odpowiedniej jakości.

Ilość komentarzy: 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *