autoDNA radzi
Likwidacja szkody - nowy cykl tekstów autoDNA.pl

Czy bać się szkody całkowitej?

Dodano 10 sierpnia 2020 przez

Samochód ze szkodą całkowitą – to brzmi groźnie. Już sama nazwa sugeruje, że mamy do czynienia z autem, z którym coś jest nie tak. Słowo “całkowity” wskazuje wręcz, że mamy do czynienia z autem, które w ogóle nie powinno już dalej być użytkowane. Szkoda całkowita nie musi oznaczać, że samochód nadaje się tylko do złomowania.  

Kiedy występuje szkoda całkowita?

Szkoda całkowita może powstać w dwóch przypadkach. Pierwszym z nich jest sytuacja, w której uszkodzenia pojazdu są tak rozległe, że praktycznie nie nadaje się on już do naprawy. To sytuacje, w których przywrócenie auta do stanu sprzed wypadku jest w zasadzie niemożliwe, np. po pożarze. Drugim powodem wystąpienia szkody całkowitej może być brak ekonomicznego uzasadnienia naprawy. Dzieje się w przypadku, gdy koszt usunięcia uszkodzeń znacznie przekracza wartość pojazdu. W takiej sytuacji ubezpieczyciel również może zdecydować o wystąpieniu szkody całkowitej.

W tym drugim przypadku dużo zależy od rodzaju ubezpieczenia, z którego likwidowana jest szkoda. Przy obowiązkowym OC szkoda całkowita występuje, gdy koszt naprawy pojazdu przekracza jego wartość. Przykładowo, jeśli samochód jest wart 10 tys. zł, to szkoda całkowita występuje przy wycenie naprawy na 10,1 tys. zł i wyższej. Przy dobrowolnym AC koszt naprawy musi przekroczyć określony przez ubezpieczyciela procentowy udział wartości pojazdu określony w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (tzw. OWU). Zazwyczaj wskaźnik ten wynosi 70% jego wartości. Ubezpieczyciele stosują jeszcze termin szkody częściowej, czyli takiej, w której opłaca się naprawić samochód. Niekiedy różnica między obiema typami szkody jest niewielka. Wystarczy kilka procent wartości szkody więcej, aby uznać, że z ekonomicznego punktu widzenia nie ma uzasadnienia do naprawy.

Szkoda całkowita

Szkoda całkowita nie musi oznaczać samochodu, który nadaje się tylko na złomowanie.

Szkoda szkodzie nierówna

Dużo zależy też od wartości auta, w którym wystąpiła szkoda. Bazując na wcześniej podanym przykładzie szkoda całkowita może mieć wartość nieco ponad 10 tys. zł. Wartość ta może wzrosnąć do kilkudziesięciu, a nawet grubo ponad 100 tysięcy złotych w przypadku kilkuletniego auta. Ta dysproporcja oznacza, że w starszym samochodzie nawet niewielkie uszkodzenie może oznaczać szkodę całkowitą. W nowoczesnym aucie ze światłami w technologii LED jeden reflektor potrafi kosztować kilka tysięcy złotych. Przy zderzeniu czołowym i konieczności ich wymiany wraz ze zderzakiem i lakierowaniem np. maski łączne koszty potrafią wynieść kilkanaście tysięcy złotych. To znacznie więcej niż wspomniane wcześniej nieco ponad 10 tys. zł dla starszego samochodu, a jednak nie powoduje to, że w kilkuletnim aucie odnotowuje się szkodę całkowitą.

Nie bój się szkody całkowitej

Dlatego samo wystąpienie w historii auta szkody całkowitej, a tym bardziej jej wysoka wartość, nie powinno go dyskwalifikować. Oczywiście może to oznaczać bardzo poważne zniszczenia, w tym faktyczną kasację samochodu w wyniku poważnego wypadku, ale szkoda całkowita nierówna szkodzie całkowitej. Współczesne samochody są coraz bardziej zaawansowane, a wartość szkód – nie tylko całkowitych, ale również częściowych – powyżej 30 tys. zł zaczyna być powoli normą. W niektórych modelach przetarcie czy naderwanie pojedynczego kabla może powodować wymianę całej wiązki za kilka tysięcy złotych. Wiele części ze względu na zastosowane rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa czy rozmaite patenty wymienia się w postaci modułów. To oznacza znacznie wyższe koszty niż faktyczna wartość uszkodzenia. Do wysokiej wartości szkód, a co za tym idzie zaliczenia ich przez to do kategorii całkowitych, przyczynia się też likwidacja w legalnie działających warsztatach – składki ZUS od wynagrodzeń fachowców nie zapłacą się przecież same.

Należy zwrócić uwagę, że sama szkoda całkowita nie jest czymś co powinno odstraszać przy wyborze auta. Przede wszystkim, jeśli pojazd został fachowo naprawiony, to taki samochód może być nawet lepszy niż pojazd bez jakiejkolwiek udokumentowanej historii. Zlikwidowana profesjonalnie szkoda całkowita to pewność, że samochód nadaje się do dalszego użytku. Naprawa w nieautoryzowanym serwisie bez zachowania odpowiednich standardów już takiej pewności nie daje. Mając pełną, udokumentowaną historię szkody całkowitej bądź częściowej i jej likwidacji nie kupujemy auta w ciemno. Jak wygląda likwidacja tego typu szkody – o tym w kolejnym tekście naszego cyklu.

Summary
Czy bać się szkody całkowitej?
Article Name
Czy bać się szkody całkowitej?
Description
Szkoda całkowita nie musi oznaczać samochodu, który nadaje się tylko na złomowanie.
Author
Publisher Name
autodna.pl
Publisher Logo
Ilość komentarzy: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *