Aktualności

Czy samochody z dieselgate trafią do Polski?

Dodano 10 kwietnia 2018 przez

Media społecznościowego podbijają filmy kręcone z dronów, na których widać ogromne parkingi w USA. Znajdują się na nich samochody z dieselgate. Przypomnijmy, że afera dotyczy koncernu Volkswagen. Niemiecka firma sprzedała w USA około 590 tys. aut z silnikami diesla, które miały zainstalowane nielegalne oprogramowanie tzw. „defeat device”.

Jego zadaniem było oszukiwanie podczas laboratoryjnych testów emisji spalin. Dzięki temu niemiecki koncern skutecznie rywalizował m.in. z hybrydowymi autami Toyoty. VW zachwalał swoje samochody jako „czyste diesle”. Niestety „czyste” były tylko w laboratoriach, bo na drogach emitowały nawet 40 razy więcej zanieczyszczeń, niż pozwalały normy.

Samochody z dieselgate do odkupu lub naprawy

Gdy afera wyszła na jaw, Volkswagen musiał zmierzyć się z potężnymi konsekwencjami. Koncernowi zasądzono 4,3 miliarda dolarów kar. Oprócz tego niemiecki producent musi wydać 4,7 miliarda dolarów na rozwój bezemisyjnych technologii motoryzacyjnych. Volkswagen musi także odkupić samochody z dieselgate, m.in. 487 tysięcy z silnikami 2.0 TDI oraz 80 tysięcy z 3.0 TDI.

Alternatywnym rozwiązaniem, jaki niemiecki koncern proponuje swoim klientom, jest bezpłatna modyfikacja proekologiczna pojazdu, usunięcie „defeat device” oraz rekompensata finansowa od 5 do 10 tysięcy dolarów. Klienci VW wolą jednak odsprzedawać koncernowi samochody z dieselgate, ponieważ modyfikacja proekologiczna negatywnie wpływa na spalanie i osiągi pojazdu.

Poza tym VW nieźle płaci przy odkupie. Za zwracaną niemieckiemu producentowi Jettę z 2009 roku amerykański klient otrzymuje od 12,5 do 14 tys. dolarów. Natomiast za wyprodukowane w 2015 roku Audi A3 Prestige Volkswagen płaci 44 tys. dolarów.

Do połowy czerwca 2017 niemiecki koncern odkupił około 60% pojazdów. W rezultacie samochody z dieselgate, a więc tysiące Golfów, Beetlów, Passatów, Jett, Touaregów i Audi A3, są składowane z na wielkich parkingach. Jest ich 35 w całych Stanach Zjednoczonych. Wśród nich przeważają opuszczone stadiony czy lotniska. Volkswagen musi się spieszyć, ponieważ do końca czerwca 2019 musi odkupić lub dokonać modyfikacji w przynajmniej 85% ze wspomnianych 590 tys. pojazdów.

Gdzie trafią samochody z dieselgate?

Wiele osób, które słyszy o kłopotach Volkswagena w USA na pewno ostrzy sobie zęby na taniego diesla z importu. Nie oszukujmy się, świadomość ekologiczna w Polsce nie jest jeszcze zbyt duża. Bardziej dbamy o stan portfela i niż stan środowiska naturalnego. Popularną praktyką jest np. wycinanie filtra DPF/FAP w autach z silnikiem diesla, zamiast jego wymiany czy regeneracji. Dla osób, które decydują się na takie działanie „defeat device” nie byłoby problemem.

Koncern Volkswagen także chętnie wyeksportowałby samochody z dieselgate poza USA. W krajach środkowo-europejskich czy innych biedniejszych regionach świata na pewno sprzedawałby się świetnie. Na takie rozwiązanie nie chce się jednak zgodzić amerykański rząd. Amerykanie wychodzą ze słusznego założenia, że istotą afery dieselgate jest kwestia ochrony środowiska. Stawiają oni pytanie, co za różnica, czy samochody VW będą truły powietrze w USA czy innym miejscu na świecie?

Jeśli nie eksport, to co?

Koncern Volkswagen musiał więc znaleźć inny pomysł na samochody z dieselgate. Przez jakiś czas rozważana była opcja demontażu pojazdów i ponownym wykorzystaniu niektórych części. Większość aut z silnikami diesla i benzynowymi jest przecież identyczna w konstrukcji. Niestety takie rozwiązanie z finansowego punktu widzenia byłoby nieopłacalne. Rozbieranie samochodów, recycling części i ich transport powiększyłyby tylko straty koncernu.

Volkswagen zdecydował ostatecznie, że samochody z dieselgate będzie naprawiał i wprowadzał na rynek wtórny za pośrednictwem swojej sieci dealerskiej. Dzieje się to jednak bardzo powoli. Po pierwsze naprawa wadliwego pojazdu może trwać nawet 9 godzin. Po drugie samochody z dieselgate koncern musi sprzedawać taniej. Nie jest więc w jego interesie, by amerykański rynek zalała fala używanych Volkswagenów i Audi w bardzo dobrych cenach. Bądźmy szczerzy, Amerykanie dbają o swoje portfele w nie mniejszym stopniu niż Europejczycy. Sprzedaż nowych samochodów VW musiałaby w takiej sytuacji mocno ucierpieć.

Jednak sukcesywna, powolna odsprzedaż naprawianych aut, pozwoli Volkswagenowi poważnie zmniejszyć straty finansowe powstałe w wyniku afery. Samochody z dieselgate po ich odsprzedaży w sposób istotny zasilą bowiem kasę koncernu. A przecież VW mimo ogromnych strat wizerunkowych i kar pieniężnych, cały czas ma się świetnie. Volkswagen nieprzerwanie utrzymuje się w ścisłej czołówce rankingu koncernów sprzedających rokrocznie najwięcej aut na świecie.

Summary
Czy samochody z dieselgate trafią do Polski?
Article Name
Czy samochody z dieselgate trafią do Polski?
Description
Media społecznościowego podbijają filmy kręcone z dronów, na których widać ogromne parkingi w USA. Znajdują się na nich samochody z dieselgate.
Author
Publisher Name
autodna.pl
Publisher Logo
Ilość komentarzy: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *