autoDNA sprawdza

Historia serwisowa – czy i w jaki sposób wpływa na wartość pojazdu?

Dodano 27 lipca 2016 przez

Rynek sprzedaży samochodów używanych w Polsce z każdym rokiem staje się coraz bardziej przyjazny dla kupujących. Po pierwsze wprowadzane są rozwiązania ustawowe, jak odnotowywanie przebiegu w rejestrze CEPiK przy corocznym obowiązkowym badaniu technicznym. Po drugie sprzedawcy coraz częściej gotowi są dawać na używane auta gwarancję. U niektórych podstawowa, ograniczająca się do głównych podzespołów jest nawet bezpłatna. Kolejnym argumentem, który ma przekonać potencjalnego nabywcę jest udokumentowana historia serwisowa. Czy jednak warto dawać jej wiarę i płacić więcej za samochód z wypełnioną książką serwisową?

Co znaczy dobra historia serwisowa?

Kupując pojazd nowy powinniśmy otrzymać do niego książkę serwisową. Jest to dokument, w którym mechanicy poświadczają nam dokonanie przeglądów, napraw lub wymiany filtrów czy płynów eksploatacyjnych. Przy każdym wpisie powinna widnieć data wykonania usługi, przebieg auta, pieczątka warsztatu oraz podpis mechanika. Początkowo książki serwisowe wszystkich nowych samochodów wyglądają tak samo – znajdują się w nich wpisy z okresowych przeglądów w Autoryzowanych Stacjach Obsługi. Producenci samochodów wymagają bowiem serwisowania pojazdów w ASO, w przeciwnym razie gwarancja na auto przestaje działać. Po zakończeniu okresu gwarancji historia każdego pojazdu pisana jest przez jego właściciela. Zdecydowana mniejszość decyduje się, by kontynuować serwisowanie samochodu w ASO, oczywiście ze względu na wysokie ceny usług i części. Więcej osób powierza opiekę nad swoim autem zaufanemu, niezależnemu warsztatowi. Najwięcej osób zmienia jednak warsztaty dość często.

Jak nietrudno się domyślić, najlepsza historia serwisowa to ta, która w całości powstaje w ASO. Potencjalny nabywca auta widząc książkę serwisową w całości uzupełnianą przez pracowników ASO, ma gwarancję że wszystkie naprawy i wymiany płynów eksploatacyjnych wykonywane były zgodnie z zaleceniami producenta pojazdu, z użyciem oryginalnych części i przez wyszkolony według odpowiednich standardów personel. Historię serwisową zapisaną w książce serwisowej potencjalny nabywca pojazdu może także najczęściej zweryfikować w dowolnym ASO producenta danego samochodu. Wszystkie czynności związane z konkretnym autem zapisywane są bowiem w scentralizowanym systemie komputerowym łączącym wszystkie ASO producenta.

Mniejszym zaufaniem cieszą się historie serwisowe potwierdzone książkami uzupełnianymi poza ASO. Są one po prostu mało wiarygodne. O ile jeszcze właściciel pojazdu dokonywał napraw w jednym warsztacie, potencjalny nabywca samochodu może spróbować zweryfikować prawdziwość zapisów, o tyle gdy auto trafiało do różnych mechaników, sprawdzenie czy spisane w książce naprawy faktycznie miały miejsce, jest praktycznie niewykonalne. Warsztaty zmieniają przecież siedziby, a ich właściciele numery telefonów, poza tym jeżeli auto u jakiegoś mechanika było raz i to kilka lat temu, trudno odtworzyć tę sytuację w pamięci. Lepsza jednak taka historia serwisowa… niż żadna. Wielu właścicieli pojazdów w ogóle nie prowadzi książki serwisowej. Wtedy, przy sprzedaży samochodu, potencjalnego kupca o wykonanych naprawach mogą oni jedynie zapewniać ustnie. A wiarygodność takich zapewnień w oczach kupującego jest oczywiście bliska zeru.

Warto także pamiętać, że historia serwisowa, aby uznać ją za dobrą, musi być kompletna. Jeżeli np. nie zadbamy o stosowny wpis potwierdzający wymianę oleju, z książki wynikać będzie, że wymienialiśmy go np. co dwa lata, zamiast co roku. W efekcie zadziałamy na naszą szkodę, bo dokumenty dowodzić będą, że o auto dbaliśmy mniej, niż faktycznie miało to miejsce.

Kiedy historia serwisowa jest najbardziej przydatna?

Regularnie uzupełniana historia serwisowa przyda nam się oczywiście szczególnie w momencie, gdy chcemy sprzedać auto. Jednak może nam ona też pomóc w regularnym dbaniu o jego stan. Łatwo przecież zapomnieć o tym, czy jakaś naprawa lub wymiana płynów eksploatacyjnych dokonywana była rok czy dwa lata temu. Jeżeli jednak wszystkie czynności związane z pojazdem odnotowujemy w książce, wystarczy rzut oka i historia serwisowa powie nam dokładnie, jakie działania i kiedy były wykonywane.

Dobra historia serwisowa jest szczególnie mile widzianym dokumentem, jeżeli sprzedajemy auto klasy premium i młode. Na rynku wtórnym kosztuje ono duże pieniądze, nabywca chce mieć więc pewność, że kupuje pojazd zadbany i utrzymywany wg. zaleceń producenta. Przeważnie stan techniczny takiego samochodu jest bardzo dobry, niepewność dotyczy więc głównie jego najbliższej przyszłości. A ona może zależeć w dużej mierze właśnie od tego, jak samochód był serwisowany od nowości.

Im auto mniej prestiżowe i starsze, tym znaczenie historii serwisowej jest mniejsze, a większą wagę kupujący przykładają do oceny bieżącego stanu technicznego. Od tej zasady są jednak wyjątki. Jeżeli chcemy sprzedać 10-letniego diesla z przebiegiem około 200 tys. km, to wpisy w książce serwisowej potwierdzające, że niedawno wymieniliśmy np. sprzęgło, będą naszym atutem. Kupujący ma bowiem podstawę by przypuszczać, że ten wydatek nie obciąży w najbliższym czasie jego kieszeni.

Jak historia serwisowa wpływa na wartość pojazdu?

Trudno oszacować wpływ, jaki dobra historia serwisowa ma na cenę pojazdu. Wartość auta na rynku wtórnym zależy od tak wielu czynników (stan techniczny, przebieg, wiek, wyposażenie, kolor, pochodzenie, liczba poprzednich właścicieli itd.), że ciężko mówić o konkretnych kwotach. O szacunki pokusił się jednak jeden z brytyjskich serwisów motoryzacyjnych. Zdaniem zapytanych przez dziennikarzy ekspertów, jeżeli trzyletnia Honda Accord posiada książkę serwisową i była serwisowana w ASO, to jest warta o 500 funtów więcej, niż taki sam egzemplarz, który w ASO serwisowany nie był. Jeżeli natomiast trzyletnie BMW serii 5 lub Mercedes klasy E nie posiada historii serwisowej, jest wart o 10% mniej niż jego odpowiednik, który ma dobrą historię serwisową. Różnice w cenie mogą sięgać w tym wypadku nawet 1500-2000 funtów. W przypadku samochodów tańszych, jak np. trzyletni Ford Focus czy Opel Astra, różnice będą mniejsze i wyniosą od 500 do 700 funtów.

Historia serwisowa – na co zwracać uwagę?

Skoro dla kogoś historia serwisowa pojazdu może być ważna, znajdą się tacy, którzy książki serwisowe będą fałszować. Jest to nagminne, szczególnie przy pojazdach sprowadzanych. Podrabiane są wpisy z ASO oraz zwykłych warsztatów, w tym podpisy i pieczątki. Nie ma oczywiście idealnej metody, by się przed takimi zabiegami obronić, nie jesteśmy jednak zupełnie bezradni.

Zapisy dokonane przez pracowników ASO możemy najczęściej potwierdzić w dowolnym ASO danego producenta. Warto to oczywiście zrobić. Kolejnym etapem weryfikacji może być porównanie danych dotyczących przebiegu z historiapojazdu.gov.pl oraz serwisów takich jak autoDNA.pl z wpisami do książki. Rozbieżności w dokumentacji i raportach internetowych powinny wzbudzić naszą czujność i mogą być argumentem na rzecz poniechania transakcji.

Badając historię serwisową nie zadowalajmy się samym faktem jej istnienia i przypuszczalną autentycznością. Sprawdźmy, czy np. wpisy dotyczące wymiany oleju dokonywane były regularnie oraz czy auto ma już typowe dla swojego przebiegu naprawy za sobą. To bowiem najbardziej istotne informacje, jakie wynikają z książki serwisowej!

Ilość komentarzy: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *