Aktualności

Jak napisać ogłoszenie o sprzedaż samochodu, żeby klienci omijali je szerokim łukiem?

Dodano 24 marca 2019 przez

Postanowiliśmy stworzyć coś w rodzaju antyporadnika. Spisaliśmy najgorsze rzeczy, jakie można umieścić w ogłoszeniu motoryzacyjnym, żeby mieć prawie stuprocentową pewność, że nikt nie zadzwoni w sprawie oferowanego samochodu.

Użyj słownictwa stosowanego przez handlarzy

Handlarze samochodów nie cieszą się u nas chyba zbytnim zaufaniem. Czy dlatego, że potrafią przygotować auto do sprzedaży w taki sposób, by zatrzeć wszelkie „ślady zbrodni”? Czy może dlatego, że wiedzą, jak z kupy złomu zrobić obiekt męskich westchnień? Czy wreszcie dlatego, że znają różne triki i sztuczki, na które wielu z nas się nabiera? Trudno jednoznacznie powiedzieć. Na pewno jednak czarne owce, które zdarzają się w tej branży, wyrządzają sporo szkód ludziom, którzy uczciwie handlują samochodami.

Fakt faktem, wolimy chyba kupować pojazdy bezpośrednio od prywatnego właściciela. Ostatecznie od znajomego handlarza, który wybiera się do Niemiec, żeby przywieźć nam auto kupowane „jak dla siebie”.

Dlatego też jeśli chcesz na starcie utrudnić sobie znalezienie kupca, upakuj do ogłoszenia jak najwięcej zwrotów typowych właśnie dla handlarzy: te wszystkie „igły”, „doinwestowane auta” czy inne terminy, które raczej nie przyszłyby ci do głowy.

Daj się złapać na kłamstwie

Kolejna sprawa. Niech zdjęcie samochodu będzie w jakiś sposób kolidowało z jego opisem. Nie ma to jak mylić się w zeznaniach i rzucać cień podejrzeń na swoją wiarygodność. A jeśli już na przykład podczas rozmowy telefonicznej kupujący coś Ci zarzuci, wspomni o czymś, co go zaniepokoiło – wtedy kręć ile się da. Idź w zaparte.

Zrób fotografię „erotyczną” swojego samochodu

Nie, nie pokazuj nagiej prawdy. Prawdziwa, rasowa, wysmakowana fotografia erotyczna więcej zakrywa przed widzem, niż mu odsłania. Zostawia pole dla jego bujnej wyobraźni. Zrób więc takie zdjęcie, żeby potencjalny kupiec musiał się reszty domyślić. Niech to będzie ujęcie zrobione zza krzaka, artystycznie rozmyte, skupiające się na jakichś tam detalach, zbliżeniach i pomijające „defekty urody”. Przecież Twój cel jest prosty: zmusić człowieka, żeby do Ciebie przyjechał na oględziny. A co będzie potem? Potem coś wymyślisz.

Pozostałe błędy, które pomogą Ci zachować samochód w rodzinie

Do wspomnianych wyżej „oczywistych oczywistości” dochodzi jeszcze parę drobiazgów, które skutecznie odstraszają kupujących. Użyj tych trików, a samochód zostanie w Twojej rodzinie na zawsze 🙂

1) Podaj cenę z sufitu albo (spod) podłogi

Zbyt wysoka lub zbyt niska cena – zawsze zwracają na siebie uwagę. I najczęściej na tym się kończy. Jeśli chcesz, żeby Twoje ogłoszenie było taką właśnie ciekawostką przyrodniczą – poeksperymentuj z ceną.

2) Umieść ogłoszenie w złej kategorii

Nie chodzi tu o złe kliknięcie w nieodpowiednie okienko, tylko o nieprzemyślane umieszczenie na przykład 9-osobowego busa w kategorii „samochody ciężarowe”. Szansa, że ktoś zainteresowany autem rodzinnym go tam znajdzie – skutecznie maleje.

3) Zaszokuj liczbą wyświetleń

Przedłużanie w nieskończoność tego samego ogłoszenia w darmowym serwisie z ofertami motoryzacyjnymi sprawia, że licznik odwiedzin pod postem – wykręca monstrualne wyniki. Dla kupującego to wyraźny znak, że z Twoim samochodem musi być coś nie tak, skoro ogłoszenie widziały tysiące ludzi, a ono nadal wisi.

Uwaga: niektórzy co bystrzejsi sprzedawcy co jakiś czas wrzucają nową ofertę, żeby ukryć zbyt dużą liczbę wejść. Jeśli więc zamierzasz kupić samochód, zwróć koniecznie uwagę na samochody, które raz po raz pojawiają się na portalach w nowych „wcieleniach”.

4) Przestrzel z sezonem

Niektóre samochody zyskują większą popularność w danych porach roku. Sprzedajesz kabriolet zimą? Powodzenia! 🙂

5) Umieść ogłoszenie w złym miejscu

Niewłaściwa może być także lokalizacja samej oferty. Zarówno tej internetowej (niewłaściwy serwis, portal), jak i realnej (niewłaściwy komis samochodowy). Warto zwrócić uwagę również na jeszcze jedną kwestię.

Niektóre samochody cieszą się w pewnych regionach kraju większą popularnością, a inne – mniejszą lub wręcz żadną. Auto z napędem 4×4 ma większe szanse na znalezienie nowego właściciela tam, gdzie pojazdy takie są naturalnym składnikiem krajobrazu.

Wnioski?

Ogłoszenie motoryzacyjne w pewnym sensie przypomina anons matrymonialny. W obu przypadkach chodzi z grubsza o to samo: żeby przykuć czymś uwagę, zauroczyć jakimś detalem.

Jednak na tym podobieństwa się kończą, bo nawet średnio udana pierwsza randka nie przekreśla dalszej znajomości. Natomiast średnio udane oględziny samochodu z reguły kończą się rozstaniem sprzedającego z potencjalnym kupcem.

Owszem, warto przygotować samochód do sprzedaży, ale oferty, które pozwalają poznać wady i zalety auta, są bardziej wiarygodne a przez to bardziej atrakcyjne dla potencjalnego kupca. Innymi słowy, prawda bardziej się opłaca.

I jeszcze jedna dobra (darmowa) rada: jeśli chcesz sprzedać swój samochód, bądź tam, gdzie przebywają potencjalni klienci.

Summary
Jak napisać ogłoszenie o sprzedaż samochodu, żeby klienci omijali je szerokim łukiem?
Article Name
Jak napisać ogłoszenie o sprzedaż samochodu, żeby klienci omijali je szerokim łukiem?
Description
Postanowiliśmy stworzyć coś w rodzaju antyporadnika. Spisaliśmy najgorsze rzeczy, jakie można umieścić w ogłoszeniu motoryzacyjnym, żeby mieć prawie stuprocentową pewność, że nikt nie zadzwoni w sprawie oferowanego samochodu.
Author
Publisher Name
autodna.pl
Publisher Logo
Ilość komentarzy: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *