Aktualności

Jaka przyszłość czeka silnik Diesla?

Dodano 20 kwietnia 2018 przez

Afera Volkswagena, coraz ostrzejsze normy emisji spalin i zapowiedź zakazu wjazdu do miast. Czarne chmury zbierają się nad silnikiem Diesla, ale czy faktycznie jego przyszłość maluje się w ciemnych barwach?

Silniki wysokoprężne jeszcze do lat 80. w Europie służyły głównie jako napęd w pojazdach użytkowych. Wraz z pojawienie się silników Diesla w ofercie niemieckich producentów, m.in. Volkswagen czy Audi, powoli zaczynały zyskiwać na popularności. W 1990 r. stanowiły 13,8% wszystkich zarejestrowanych po raz pierwszy pojazdów w krajach Europy Zachodniej. W kolejnych latach na skutek decyzji politycznej skupiono się na emisji CO2 jako przysłowiowym chłopcu do bicia w kwestii ekologii. Silniki wysokoprężne są sprawniejsze od benzynowych, dzięki czemu na papierze mniej trują, przynajmniej jeśli chodzi o dwutlenek węgla. To wszystko spowodowało szybki wzrost popularności diesli i w 2006 r. po raz pierwszy ich udział w krajach „starej” Unii Europejskiej wyniósł ponad 50%. Apogeum nastąpiło w 2011 r., kiedy to samochody osobowe z jednostkami wysokoprężnymi stanowiły aż 55,7% wszystkich nowych aut zarejestrowanych w 15 najbogatszych krajach Unii.  

Wysoki udział diesli to ewenement, który poza Europą jest obecny tylko w Indiach. Na pozostałych największych rynkach samochodów osobowych – USA, Chiny i Japonia – praktycznie wszystkie auta są wyposażone w silniki benzynowe. W ostatnich latach w Europie zachodniej spadła jednak popularność diesli. O ile jeszcze w 2016 r. ich udział w rynku nowych aut wynosił 49,5%, o tyle już w całym ubiegłym roku skurczył się o 2017 r. Złożyło się na to kilka czynników:

– coraz większa świadomość klientów i liczne badania naukowe pokazujące negatywny wpływ spalin z diesla na zdrowie (np. wzrost zachorowań na astmę)

– zapowiedzi zakazu wjazdu Diesli do największych miast w Europie, a zwłaszcza w Niemczech

– rosnąca popularność samochodów z napędem hybrydowym, w których najczęściej jednostką spalinową jest benzynowa

Podstawowym czynnikiem jest jednak nadal ekonomia. Spełnienie coraz bardziej surowych norm emisji spalin staje się coraz bardziej kosztowne dla koncernów motoryzacyjnych. W bardzo wrażliwym na cenę segmencie miejskim i kompaktowym, gdzie roczne przebiegi są zwykle relatywnie niskie, klienci nie są w stanie zaakceptować wyższego kosztu zakupu auta. Nie ma bowiem szans, aby zwrócił się on w postaci niższych rachunków za paliwo. I koło się zamyka.

Nie brakuje głosów, że dni diesla w autach osobowych są już policzone, jednak to raczej dość odległa perspektywa. Poza autami miejskimi i kompaktowymi, gdzie wszystko wskazuje na to, że diesle zostaną wkrótce wyparte przez napędy hybrydowe (spalinowo-elektryczne, przy czym ten pierwszy napęd będzie benzynowy), to w pozostałych segmentach się na to nie zanosi. W klasie średniej, a nawet SUV-ach, gdzie wysokie przebiegi nie są niczym nadzwyczajnym, długo jeszcze nie będzie alternatywy dla jednostki wysokoprężnej, jeśli chodzi o koszty użytkowania.

Wkrótce również silniki benzynowe mogą mieć jedną z największych wad diesli – filtry. Powszechne stosowanie wtrysku bezpośredniego, coraz mniejszych pojemności (downsizing) i turbodoładowania oraz coraz ostrzejsze normy emisji powodują, że filtry w najnowszych jednostkach konieczne jest montowanie filtrów sadzy (GPF – odpowiednik DPF-a z silnika wysokoprężnego). To oznacza, że wśród bezproblemowych modeli docelowo na rynku wtórnym zostaną hybrydy (głównie Toyoty) oraz auta z niewysilonymi silnikami benzynowymi bez turbo i wtrysku bezpośredniego np. Peugeot 301 czy też Citroen C-Elysee.

Summary
Jaka przyszłość czeka silnik Diesla?
Article Name
Jaka przyszłość czeka silnik Diesla?
Description
Afera Volkswagena, coraz ostrzejsze normy emisji spalin i zapowiedź zakazu wjazdu do miast. Czarne chmury zbierają się nad silnikiem Diesla, ale czy faktycznie jego przyszłość maluje się w ciemnych barwach?
Author
Publisher Name
autodna.pl
Publisher Logo
Ilość komentarzy: 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. Krytyk

    Ekolodzy potrafią tylko zatruwać życie wszystkim dookoła w imię jakichś wyimaginowanych pierdół. Oni żyją w równoległej rzeczywistości zrodzonej z ich chorej psychiki. Jedno pierdnięcie wulkanu na Hawajach wydziela więcej szkodliwych gazów niż wszystkie samochody świata razem wzięte przez 10 lat, ale co tam… ładujmy te wszystkie filtry i niech auta kosztują fortunę a potem się psują po paru latach. Jak tak dalej pójdzie, jazda samochodem stanie się przywilejem dla najbogatszych.