Mam już samochód

Jazda w deszczu – 5 zaleceń by bezpiecznie dojechać do celu

Dodano 12 września 2017 przez

Jazda w deszczu może być tak samo trudna i niebezpieczna, jak podczas opadów śniegu, czy występowania silnej mgły. Dlatego warto stosować się do kilku prostych zaleceń, dzięki którym powinniśmy dojechać do celu bez szwanku, nawet gdy pada ulewny deszcz.

Jazda w deszczu powinna być wolniejsza

Wielu kierowców na pewno ze złością przewraca oczami na myśl o tych, którzy podczas opadów deszczu jeżdżą wolniej. Nie powinniśmy mieć jednak o to żadnych pretensji, bo zdjęcie nogi z gazu gdy pada deszcz, jest kluczowe dla naszego bezpieczeństwa i to z kilku przyczyn.

Po pierwsze, na mokrej nawierzchni nasza droga hamowania wydłuża się o 60-70%. W normalnych warunkach, gdy jedziemy z szybkością 50 km/h powinniśmy zahamować na przestrzeni 15 m od momentu zadziałania systemu hamulcowego. Jeżeli z tą samą prędkością poruszać się będziemy podczas opadów deszczu, nasza droga hamowania wydłuży się do 24-25,5 metra! Przy szybkości 70 km/h droga hamowania wydłuży się natomiast z 25 metrów do 40-42,5 m. Czyli podczas jazdy w normalnych warunkach, różnica 20 km/h w prędkości auta przełoży się na 10 m dłuższą drogę hamowania, a podczas opadów deszczu wyniesie ona aż 16-17 m. Oznacza to, że gdy przesadzimy z prędkością na mokrej nawierzchni, możemy zahamować zamiast przed przejściem dla pieszych, to sporo za nim. Taka różnica może kosztować kogoś życie albo zdrowie.

Po drugie, jazda w deszczu i związana z nią gorsza widoczność przekładają się na wydłużony nawet o 50% czas reakcji kierowcy, który standardowo wynosi 1 sekundę. Jadąc z prędkością 50 km/h pokonujemy blisko 14 metrów na sekundę, czyli przez 1,5 sekundy przejeżdżamy dystans 21 metrów. Tymczasem jadąc z prędkością 70 km/h, w sekundę pokonujemy ponad 19 m, czyli 29 metrów w 1,5 sekundy. O ile więc podczas dobrej pogody różnica 20 km/h w prędkości przełoży się na naciśnięcie pedału hamowania „5 metrów później” o tyle, już podczas jazdy w deszczu, nasza stopa naciśnie pedał hamulca dopiero po przejechaniu 8 metrów od momentu uświadomienia sobie przez kierowcę konieczności hamowania. To kolejny argument, by jazda w deszczu była w naszym wykonaniu jazdą niespieszną.

Jazda w deszczu – dalej od krawężnika

Podczas opadów deszczu powinniśmy unikać poruszania się tuż przy prawym krawężniku jezdni. Z reguły to właśnie tam zbiera się najwięcej wody i powstają kałuże. Mogą one kryć całkiem poważne ubytki w nawierzchni. Wjeżdżając w nie narażamy się na uszkodzenie zawieszenia. Jazda przez kałuże może doprowadzić także do tzw. aquaplaningu. Jest to zjawisko polegające na utracie przyczepności w wyniku zbyt dużej ilości wody, która trafia pod koła pojazdu, a której nie są w stanie odprowadzić opony. Poza tym wjeżdżając w kałuże na skraju drogi, możemy ochlapać pieszych idących chodnikiem lub poboczem.

Jazda w deszczu tylko z włączoną klimatyzacją lub nawiewem

Podczas opadów deszczu dość szybko mogą nam zaparować szyby w samochodzie. Dlatego nie zwlekajmy z włączeniem klimatyzacji lub nawiewu i skierowaniem go na szyby auta. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, możemy też lekko uchylić któreś z okien. Musimy jednak zwrócić uwagę, by woda nie wlewała nam się przez nie do środka pojazdu.

Nie widzisz, nie jedź

Chociaż wydaje się to oczywiste, to o takich kwestiach także warto wspominać. Jeżeli opady deszczu są ulewne i widoczność jest kiepska, należy zjechać z drogi i poczekać, aż sytuacja poprawi się na tyle, że dalsza jazda będzie bezpieczna. Oczywiście pojazd zatrzymać powinniśmy tak, by cały znalazł się na poboczu. W przeciwnym razie ryzykujemy, że ktoś w nas wjedzie. Nie zapominajmy także, by podczas postoju zasygnalizować naszą pozycję innym kierowcom za pomocą włączonych świateł pozycyjnych.

Skoro już mowa o światłach, to pamiętajmy, że podczas deszczu odbijają się one on kropel wody czy mokrej nawierzchni i mogą oślepiać nas i pozostałych uczestników ruchu. Dlatego podczas jazdy nie próbujmy posiłkować się światłami drogowymi, bo możemy sobie (i innym) bardziej zaszkodzić, niż pomóc.

Wracając do przymusowego postoju, zapamiętajmy także, że z dalszej jazdy zrezygnować powinniśmy również, gdy nie widzimy nawierzchni z powodu płynącej po niej wody. Nigdy nie wiemy jak głęboki może być taki „potok”. Przejeżdżając przez niego ryzykujemy zalanie pojazdu i unieruchomienie auta w miejscu, w którym łatwo może dojść do kolizji.

Dbajmy o nasze pojazdy

Im lepszy stan techniczny naszego samochodu, tym większa szansa, że jazda w deszczu nie przysporzy nam żadnych problemów. Zwróćmy szczególną uwagę na utrzymywanie odpowiedniego ciśnienia powietrza w oponach, co uchroni nas przed aquplaningiem i ograniczy ryzyko przebicia ogumienia na dziurawej nawierzchni. Odpowiednie ciśnienie w oponach nie uchroni nas przed problemami, jeżeli ich bieżnik będzie w kiepskim stanie. Warto więc kontrolować jego wysokość i w razie potrzeby nie zwlekać z wymianą ogumienia na nowe.

Zwracać szczególną uwagę powinniśmy także na dobry stan hamulców, który zapewni nam optymalną drogę hamowania, co jak wspomnieliśmy wcześniej, może mieć duże znaczenie podczas opadów deszczu. Nie zapominajmy także o corocznej (przynajmniej!) wymianie piór wycieraczek. Zużyte wycieraczki będą rozmazywać wodę i zostawiać smugi, co utrudni nam bezpieczne prowadzenie pojazdu. Rokrocznie serwisujmy także i odgrzybiajmy klimatyzację, abyśmy mogli z niej korzystać bez kłopotów, także podczas opadów deszczu.

Ilość komentarzy: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *