Aktualności

Przepisy ruchu drogowego, które Cię zaskoczą

Dodano 7 czerwca 2018 przez

Przepisy ruchu drogowego, które w Polsce są standardem, mogą budzić zdziwienie wśród obcokrajowców. Prawdziwy szok przeżyją jednak Polacy, którzy usiądą za kółko w niektórych stanach USA.

Prędkość (nie)ograniczona

Jak mantrę powtarza się, że bardzo wiele wypadków spowodowanych jest przez nadmierną szybkość. Tymczasem w Niemczech przepisy ruchu drogowego pozwalają na jazdę po większości autostrad bez ograniczenia prędkości. Chcemy jechać 150 czy 200 km/h? Żaden problem.

Co ciekawe, statystyki pokazują, że na tych odcinkach autostrad, gdzie ograniczeń nie ma, wcale nie jest bardziej niebezpiecznie niż tam, gdzie limity wprowadzono. Może więc pora usuwać ograniczenia prędkości z polskich dróg, przynajmniej z autostrad? Niestety, w Polsce raczej by się to nie sprawdziło.

Kultura jazdy w Polsce i u naszych zachodnich sąsiadów znacząco się różni. Podobnie jak liczba i przepustowość autostrad. Na A2 przez pierwsze 100 km po wyjechaniu z Warszawy będziemy mieć trudność z poruszaniem się 100 km/h ze względu na tłok i wyprzedzające się TIR-y. Poza tym nie wszyscy kierowcy w naszym kraju oswoili się już z autostradami i często popełniają na nich błędy. Przykrym standardem jest jazda lewym pasem, który służy tylko do wyprzedzania. Podobnie często obserwuje się jechanie bez zachowania odstępów, niemal zderzak w zderzak.

W takich warunkach lepiej więc nie zachęcać kierowców, by jeździli „ile fabryka dała”, bez żadnych ograniczeń. Chociaż uczciwie przyznać trzeba, że na polskich autostradach przepisy ruchu drogowego mówiące o ograniczeniu prędkości do 140 km/h raczej nie są egzekwowane. Jeżeli ktoś czuje się pewnie, i tak jeździ szybciej.

Piłeś? (Nie) jedź!

Jakiś czas temu w Polsce dużo mówiło się o problemie pijanych rowerzystów. Niektórzy alarmowali wręcz, że policja wykorzystuje przepisy ruchu drogowego dot. jazdy po alkoholu na rowerze, by nabijać sobie statystki. Tymczasem są kraje, w których można jeździć rowerem mając we krwi nawet 1,5 promila. Takiego państwa wcale nie trzeba szukać daleko – to Niemcy. U naszych zachodnich sąsiadów nikt nie zatrzyma do kontroli rowerzysty, jeżeli ten przestrzega przepisów ruchu drogowego. W praktyce można więc jechać kompletnie pijanym, o ile jedziemy poprawnie.

(Nie)pogadasz przez telefon

Przepisy ruchu drogowego w Polsce zabraniają rozmowy przez telefon komórkowy podczas jazdy. Podobnie jest w innych krajach europejskich. Tymczasem w większości stanów USA można prowadzić samochód i jednocześnie rozmawiać przez komórkę. Amerykanie nie pozwalają jedynie na pisanie sms-ów podczas jazdy, chociaż i to jest dozwolone w kilku stanach.

Wydaje się jednak, że w sporze amerykańsko-europejskim rację mamy my. Przepisy ruchu drogowego nie zabraniają u nas rozmów w ogóle. Można przecież rozmawiać przez zestaw głośnomówiący czy słuchawkę bluetooth. Zakazane jest jedynie trzymanie komórki przy uchu. Nic dziwnego, w końcu w prowadzeniu pojazdu dwie ręce naprawdę się przydają. W sytuacjach kryzysowych mogą one odegrać kluczowe znaczenie.

Przepisy ruchu drogowego, a pasy bezpieczeństwa

W USA, w stanie New Hampshire nie ma obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa. Z pozoru wydaje się to bardzo logiczne. Jazdą bez pasów nikomu nie zagrażamy, co najwyżej sobie. Jeżeli więc chcemy sprowadzać na siebie niebezpieczeństwo, to nasz wybór. Gdzie tu pozorność logiki?

Gdy dojdzie do wypadku, z reguły obrażenia osoby, która nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa będą większe, niż gdyby była zabezpieczona pasami. Służby ratunkowe, które pojawią się na miejscu będą więc bardziej zaabsorbowane tą osobą. Może przez to nie wystarczy im czasu, by pomóc kolejnym poszkodowanym? Całkiem możliwe jest także, że koszty leczenia będą też wyższe, ze względu na większe obrażenia. A przecież państwową służbę zdrowia finansujemy wszyscy z podatków. W USA osoba, która nie zapięła pasów, raczej nie będzie mogła liczyć na wyrozumiałość firmy ubezpieczeniowej i rachunek za leczenie opłaci z własnych środków.

Przegląd techniczny (nie)potrzebny

Ile razy mieliście wrażenie, że przegląd techniczny samochodu to fikcja? Okazuje się, że do takich wniosków dochodzą nie tylko kierowcy w Polsce, ale także w innych krajach. U nas problem ten próbuje się rozwiązać nowymi przepisami i restrykcjami związanymi z CEPiK 2.0. W USA przeglądów nie ma w ogóle. W ostatnim czasie zrezygnowała z nich także Ukraina. Władze doszły tam do wniosku, że skoro każde auto przejdzie przegląd, a do ustalenia pozostaje tylko wysokość łapówki, to takie badania są bez sensu.

Kolejny raz wydaje się jednak, że rozsądek jest po naszej stronie. Nie jest przecież tajemnicą, że bardzo wielu wypadków czy kolizji dałoby się uniknąć, gdyby np. hamulce w samochodzie zadziałały szybciej, lub zadziałały w ogóle. Jeżeli przeglądy eliminują chociaż część wraków z dróg, to dobrze, że taki obowiązek istnieje.

Na motor tylko w kasku? Nie wszędzie!

W Polsce jadąc motorem musimy obowiązkowo mieć kask. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych w większości stanów obejdziemy się bez niego. Tylko w niektórych z nich wprowadzono limity dotyczące wieku lub okresu posiadania prawa jazdy. Są jednak takie, w których nawet nastolatek może jeździć motorem bez kasku.

Zanim zaczniemy kolejny raz zachwycać się liberalnym amerykańskim podejściem, przypomnijmy sobie różnice w systemach opieki zdrowotnej. Czy ubezpieczyciel odda pieniądze za leczenie człowiekowi, który jechał motorem bez kasku? Raczej nie. U nas natomiast taki delikwent będzie się leczył na koszt wszystkich obywateli.

Nauka jazdy z ojcem czy z instruktorem?

W Polsce aby zdobyć prawo jazdy musimy zapisać się do szkoły nauki jazdy. Tam czekają nas obowiązkowe godziny za kółkiem i w sali wykładów teoretycznych. Tymczasem w Wielkiej Brytanii nauki możemy pobierać np. u rodziców, a nawet od znajomych. Nasz nauczyciel musi mieć jedynie ukończone 21 lat i posiadać prawo jazdy od co najmniej 3 lat. Patrząc jednak na kulturę jazdy w Polsce, może lepiej, że musimy uczęszczać do specjalnych szkół?

Summary
Przepisy ruchu drogowego, które Cię zaskoczą
Article Name
Przepisy ruchu drogowego, które Cię zaskoczą
Description
Przepisy ruchu drogowego, które w Polsce są standardem, mogą budzić zdziwienie wśród obcokrajowców. Prawdziwy szok przeżyją jednak Polacy, którzy usiądą za kółko w niektórych stanach USA.
Ilość komentarzy: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *