Aktualności

Razem czy osobno – car sharing, a może własne auto?

Dodano 18 kwietnia 2019 przez

W ciągu ostatnich lat w dużych miastach pojawiły się setki nowych samochodów przeznaczonych do wypożyczania na minuty. Operatorzy systemów współdzielonych (z ang. car sharing) chwalą się, że 1 taki pojazd zastępuję nawet do 20 prywatnych aut. Czy faktycznie jednak car sharing to realna alternatywa dla posiadania własnego samochodu?

Car sharing na dobre zadomowił się w dużych miastach w Polsce. Do najpopularniejszych usług współdzielonych przejazdów autem należą Vozilla (Wrocław), Innogy GO (Warszawa), Panek Car Sharing (Warszawa i Lublin) oraz Traficar (Trójmiasto, Bydgoszcz, Poznań, Wrocław, Łódź, Warszawa, Katowice, Chorzów, lotnisko w Pyrzowicach, Lublin, Kraków). Sam Traficar posiada ponad 1700 aut w kilkunastu miastach w Polsce. Koszt przejazdu w zależności od dystansu i czasu (większość operatorów pobiera opłaty za czas wynajmu oraz liczbę przejechanych kilometrów) jest porównywalny, a nawet niższy, w stosunku do usług typu Uber, Bolt czy najtańszych taksówek. Zaletą car sharingu jest też jego elastyczność – można mieć zarezerwowany pojazd po zaparkowaniu np. na zakupy przez kilkanaście minut.

Czy w dużych miastach car sharing może zastąpić auto użytkowane prywatnie? Koszt przejechania 10 km w car sharingu to średnio od 20 do 30 zł, chociaż jeśli będziemy stać w korku, może być i znacznie więcej. Uśredniając cenę na poziomie 250 zł za wynajem na dystansie 100 km otrzymujemy kwotę 2,5 tys. zł za każdy tysiąc kilometrów, co daje 20 tys. zł przy rocznym przebiegu 8 tys. km. Jeśli mamy względnie nowy samochód, który co roku traci na wartości co najmniej 15 tys. zł, to przy doliczeniu kosztów paliwa, ubezpieczenia i serwisu, car sharing może okazać się tańszą alternatywą. Można też zaoszczędzić sporo czasu, bo nie trzeba robić przeglądów, obowiązkowych badań technicznych, zmieniać opon czy pamiętać o ubezpieczeniu. Przy rocznych przebiegach poniżej 6 tys. km rocznie car sharing staje się już bardzo atrakcyjną opcją. Można też łatwo współdzielić przejazdy na stałych trasach (np. do pracy czy na uczelnię) i w tym przypadku zmniejszyć koszty nawet kilkukrotnie.

Nie jest to rozwiązanie dla każdego. Przede wszystkim zasięg operatorów car sharingu jest ograniczony do największych metropolii. Szeroki wybór mają mieszkańcy np. Warszawy, ale są miasta, gdzie poza rowerami miejskimi nie znajdziemy innych współdzielonych środków transportów. Mnogość rozwiązań w największych miastach i dostępnych samochodów sprawia, że oprócz aplikacji poszczególnych operatorów warto zainstalować sobie jedną z aplikacji, która wyszukuje wszystkie dostępne pojazdy (w tym skutery czy hulajnogi) na minuty, np. Take&Drive, Wheelme czy Vooom.

Pozostałe ograniczenia car sharingu to brak możliwości przewiezienia dziecka (auta nie mają zainstalowanych fotelików), jak również konieczność pokrycia części, a nawet całości kosztów napraw z własnej kieszeni w razie wypadku, w którym to wynajmujący będzie sprawcą. Tym niemniej, jeśli ktoś myśli o kupnie drugiego auta do okazjonalnego użytku tylko po mieście, to warto rozważyć regularne korzystanie z car sharingu.

Summary
Razem czy osobno - car sharing, a może własne auto?
Article Name
Razem czy osobno - car sharing, a może własne auto?
Description
W ciągu ostatnich lat w dużych miastach pojawiły się setki nowych samochodów przeznaczonych do wypożyczania na minuty. Operatorzy systemów współdzielonych (z ang. car sharing) chwalą się, że 1 taki pojazd zastępuję nawet do 20 prywatnych aut. Czy faktycznie jednak car sharing to realna alternatywa dla posiadania własnego samochodu?
Author
Publisher Name
autodna.pl
Publisher Logo
Ilość komentarzy: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *