autoDNA sprawdza
Rynek aut nowych i używanych

Rynek aut wraca do formy

Dodano 12 sierpnia 2020 przez

Import używanych oraz sprzedaż nowych samochodów w lipcu wróciły do stanu sprzed wprowadzenia ograniczeń związanych z koronawirusem. Sytuacja się ustabilizowała, ale strat z poprzednich miesięcy rynek w tym roku już nie odrobi.

Rynek samochodów mocno odczuł zamrożenie gospodarki spowodowane koronawirusem. Znalazło to odzwierciedlenie w danych za marzec, kwiecień i maj, kiedy to mocno wyhamował import oraz sprzedaż w salonach (patrz wykres poniżej). W lipcu sytuacja znacząco się poprawiła, ale cały rok i tak będzie gorszy niż 2019 r., bo nic nie wskazuje na to, żeby udało się odrobić straty z I półrocza.

Samochody używane

Od stycznia do lipca sprowadzono do Polski ponad 422,5 tys. samochodów osobowych, czyli o 23,1% mniej niż w tym samym okresie 2019 r. Na plus należy odnotować, że w 2020 r. poprawiła się struktura parku sprowadzanych pojazdów, jeśli chodzi o normy emisji spalin. Auta spełniające najnowszą normę EURO 6 stanowią w tym roku aż 15,3% wszystkich sprowadzonych do Polski, a jeszcze w 2019 r. ten odsetek wynosił 10,3%. Rośnie również odsetek aut spełniających normę EURO 5 z 25,9% do 28,7% w tym samym okresie. Systematycznie maleje udział aut z normą EURO 4 – z 40,9% do 37,6%. Samochody najstarsze, spełniające normę EURO 3 i starsze, stanowią już tylko 18,4% całego importu (rok temu – 22,9%). Jeśli chodzi o typ napędu, to proporcje pozostały na podobnym poziomie – ponad 50% importu to samochody z silnikiem benzynowym. Od stycznia do lipca sprowadzono ponad 226 tys. samochodów z napędem benzynowym i 183,7 tys. z silnikiem Diesla. LPG, hybrydy oraz elektryki to nadal margines rynku aut używanych z importu.

Rynek aut nowych i używanych w 2020 r.

Import używanych oraz sprzedaż nowych samochodów w lipcu wróciły do stanu sprzed wprowadzenia ograniczeń związanych z koronawirusem. Sytuacja się ustabilizowała, ale strat z poprzednich miesięcy rynek w tym roku już nie odrobi.

Samochody nowe

W salonach zanotowano w lipcu większy ruch niż w poprzednich miesiącach. W ubiegłym miesiącu zarejestrowano 42,4 tys. fabrycznie nowych aut. Jest to co prawda spadek o 13,5% względem lipca 2019 r., ale w porównaniu do czerwca 2020 r. oznacza solidny wzrost o 18,5%. Od stycznia do lipca 2020 r. zarejestrowano łącznie 222,3 tys. nowych samochodów, co oznacza spadek aż o 105 tys. (-32,1%) w porównaniu do tego samego okresu 2019 r. Poszczególne segmenty rynku i marki odczuły spadki w bardzo różnym stopniu. Marki premium zarejestrowały w tym roku 40,8 tys. sztuk (spadek o 9,6%), a modeli marek popularnych zarejestrowano 181,4 tys. (mniej aż o 35,7% w ujęciu rocznym). Przykładowo Dacia w tym roku straciła 46,1% rejestracji, a Opel aż 63,5%. Z kolei Audi zwiększyło sprzedaż o 4%, zaś Mercedes-Benz zanotował spadek jedynie o 5,6%.

Co dalej?

Perspektywy do końca tego roku wyglądają nieźle. Polska gospodarka, zwłaszcza na tle innych krajów europejskich, na razie jest odporna na kryzys spowodowany koronawirusem. Jeśli nie będzie gwałtownego wzrostu zachorowań i związanego z tym powrotu obostrzeń na szeroką skalę, to rynek aut używanych z importu powinien zakończyć ten rok z wynikiem 800-900 tys., zaś z salonów ma wyjechać niespełna 400 tys. sztuk. Oznacza to, że na 1 nowy samochód będą w tym roku przypadały średnio 2 z importu.

Ilość komentarzy: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *