Aktualności

System kontroli kilometrażu zakończy przekręcanie liczników?

Dodano 8 maja 2018 przez

Niemiecki europoseł Ismail Ertug proponuje by Unia Europejska wprowadziła system kontroli kilometrażu samochodów. Tylko czy zgodzą się na to Niemcy i unijni prawnicy?

System kontroli kilometrażu potrzebny od zaraz

Ismail Ertug twierdzi, że cofanie liczników w samochodach to poważny i powszechny problem w Unii Europejskiej. Niemiecki europoseł uważa, że w krajach UE sfałszowane są dane z od 5 do 12% liczników. Jeżeli zaś chodzi o handel transgraniczny, czyli pomiędzy państwami, cofanie liczników dotyczy aż od 30 do 50% pojazdów.

Spostrzeżenia wynikające z raportu europosła może intuicyjnie potwierdzić każdy, kto interesował się kupnem używanego samochodu z importu. Jakoś dziwnie się składa, że w polskich komisach auta z Niemiec mają z reguły przebieg nie większy niż 180 tys. km. Jeszcze bardziej zastanawiające jest to, że gdy sami zaczniemy szukać danego modelu z określonym przebiegiem na niemieckich serwisach aukcyjnych, to okazuje się, że w Niemczech podobny egzemplarz kosztuje znacznie drożej niż w Polsce. Cudów jednak nie ma. Po prostu w Niemczech auta z dużym przebiegiem można kupić znacznie taniej. Nieuczciwi importerzy nabywają więc takie „zajeżdżone” egzemplarze, a potem cofają liczniki.

Europoseł zwrócił uwagę, że system kontroli kilometrażu będzie na rękę nie tylko konsumentom, ale również uczciwym dealerom aut używanych, towarzystwom ubezpieczeniowym oraz firmom leasingowym. Wszystkie te podmioty ponoszą obecnie straty wynikające z działalności oszustów. Cofanie liczników utrudnia także ochronę środowiska naturalnego. Samochody z dużymi przebiegami mogą bowiem wydzielać do atmosfery więcej szkodliwych gazów, niż gdy wyjeżdżały z fabryki.

Pieniądze, czy nawet ochrona środowiska, to oczywiście kwestie bardzo ważne. Najważniejsze jest jednak ludzkie życie i zdrowie. Warto zadać sobie pytanie, czy kierowcy masowo poruszający się po polskich drogach pojazdami z importu, które teoretycznie mają przebiegi około 200 tys. km, a w praktyce powyżej 300 czy 400 tys., nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa swoich kierowców, pasażerów i innych użytkowników dróg? Niestety jest to pytanie retoryczne.

Jak ma działać system kontroli kilometrażu?

W nowych pojazdach obowiązkowo miałyby być montowane moduły bezpieczeństwa sprzętu HSM. Urządzenia te uniemożliwiają zmiany we wskazaniach licznika kilometrów. Pojazdy miałyby także zostać wyposażone w systemy odczytu i monitorowania przebiegu.

Internet w nowych samochodach staje się powoli standardem. Całkiem możliwe, że wiele aut już teraz przekazuje na serwery producentów wiele danych, w tym także dotyczących przebiegu. Wystarczyłoby więc stworzyć wspólny system. Nie będzie to zadanie trudne. Sieciowe rozwiązania w zakresie monitorowania przebiegu zostały już przecież opracowane i wdrożone np. w firmach które posiadają potężną flotę pojazdów i chcą ją stale nadzorować.

Oprócz tego, miałaby powstać ogólnounijna baza danych, w której obok danych przekazywanych z pojazdów, znajdywałyby się także informacje podawane przez stacje kontroli pojazdów i warsztaty samochodowe. Przebiegi byłyby więc co jakiś czas weryfikowane. Co ciekawe, taka baza mogłaby powstać w oparciu o już istniejące w niektórych krajach UE rozwiązania, jak holenderski NAP czy belgijski Car-Pass.

System kontroli kilometrażu ma także swoich przeciwników

System kontroli kilometrażu jest powszechnie uznawany za potrzebny. Technologie niezbędne do jego realizacji są w motoryzacji standardem. Praktycznie każdy kraj posiada obecnie jakiś system monitorowania przebiegu pojazdów. Problem cofania liczników znany jest od dawna. Dlaczego więc cały czas nie powstał ogólnounijny system kontroli kilometrażu, a rozwiązania proponowane przez europosła Ismaila Ertuga nie mają nawet wyznaczonej daty realizacji?

Gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. System kontroli kilometrażu mógłby niekorzystnie wpłynąć na rynek motoryzacyjnym w Niemczech. Obecnie Niemcy dość często wymieniają samochody na nowe. Nie mają bowiem żadnego problemu, żeby sprzedać swoje dotychczasowe pojazdy handlarzom z Polski, Bułgarii, Rumunii, Węgier czy Chorwacji. Ci zaś cofają liczniki i sprzedają auta w swoich krajach. W momencie, gdy pojawi się system kontroli kilometrażu, oszustwo będzie można łatwo wykryć. Popyt na używane pojazdy z Niemiec automatycznie musi więc spaść. A gdy Niemcy nie będą mogli korzystnie sprzedaż aut używanych, mniej chętnie będą przesiadać się do nowych.

Kolejnym problemem jest kwestia ochrony danych osobowych. Temat ten jest ostatnio na świeczniku, szczególnie w Unii Europejskiej, która wprowadziła RODO. Międzynarodowy system kontroli kilometrażu jest z tego punktu widzenia koszmarem, chociaż zarówno Belgowie jak i Holendrzy zapewniają, że w przypadku Car-Pass i NAP udało się te kwestie rozwiązać.

Smutna konkluzja jest taka, że tempo prac w Parlamencie Europejskim i postulowane rozwiązania wskazują, że system kontroli kilometrażu może pojawić się najwcześniej za kilka lat i będzie opierał się głównie o pojazdy nowe. Problem cofania liczników może więc zostać rozwiązany dopiero w perspektywie kilkunastu lat.

Summary
System kontroli kilometrażu zakończy przekręcanie liczników?
Article Name
System kontroli kilometrażu zakończy przekręcanie liczników?
Description
Niemiecki europoseł Ismail Ertug proponuje by Unia Europejska wprowadziła system kontroli kilometrażu samochodów. Tylko czy zgodzą się na to Niemcy i unijni prawnicy?
Author
Publisher Name
autodna.pl
Publisher Logo
Ilość komentarzy: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *