Aktualności

Używane diesle zalewają Polskę i pogłębiają problem ze smogiem

Dodano 16 stycznia 2019 przez

Ubiegłoroczne wyniki importu samochodów z drugiej ręki był jednym z najlepszych w historii. Niestety, wśród nich było kilkaset aut z silnikami wysokoprężnymi, które w znacznym stopniu przyczyniają się do zanieczyszczania powietrza w miastach.

W ubiegłym roku sprowadziliśmy do Polski ponad 1 mln aut używanych, z czego zdecydowaną większość stanowiły niemieckie auta. Volkswagen, Opel, Audi i BMW – to cztery najpopularniejsze marki z importu w ubiegłym roku, których łącznie trafiło do kraju ponad 350 tys. Wraz z nimi masowo sprowadzamy do Polski pojazdy z silnikami Diesla. Tylko w 2018 r. było ich łącznie ze wszystkich krajów, w tym Francji czy Belgii, ponad 432 tys., a ich średni wiek wyniósł ponad 10,5 lat.

To alarmujące dane, jeśli brać pod uwagę potencjalne zanieczyszczenie powietrza emitowane przez te pojazdy. Wśród sprowadzonych samochodów z jednostkami wysokoprężnymi tylko 25% stanowią pojazdy wyprodukowane po 2010 r., kiedy to obowiązkowo wprowadzono filtry cząstek stałych (DPF) oraz znacząco obniżono emisję tlenków azotu (NOx). Z szacunków organizacji pozarządowej Transport & Environment wynika, że tylko w 2017 r do Polski trafiło 350 tys. aut z silnikami wysokoprężnymi, które nie spełniają aktualnie obowiązujących norm.

Co roku na nasze drogi wjeżdża kilkaset tysięcy pojazdów, które emitują kilkunastokrotnie więcej szkodliwych tlenków azotu (NOx) niż pojazdy spełniające normę Euro 6 lub wyższą.

Oznacza to, że 6-7 nowych lub 2-3 letnich samochodów z silnikiem wysokoprężnym emituje tyle samo co 1 pojazd z importu. Aby uzmysłowić sobie skalę problemu, wystarczy wziąć pod uwagę, że do emisji podobnej ilości szkodliwych dla zdrowia substancji jaką obecnie generują auta z importu, potrzebowalibyśmy co najmniej 2,5 mln nowych lub 2-3 letnich diesli na polskich drogach.

Średnia emisja tlenków azotu ze sprowadzonego do Polski diesla wynosi aż 1000 mg na 1 km, czyli 12,5 razy więcej niż wynosi dopuszczalna obecnie norma dla nowszych aut. Na każde 1000 km przebiegu przypada zatem aż 1 kg trujących tlenków azotu, które są szkodliwe zwłaszcza latem, gdyż przy wysokich temperaturach pod wpływem słońca powstają z nich kolejne toksyczne związki, m.in ozon. Według organizacji Transport & Environment z problemem z dieslami będziemy mieli do czynienia przynajmniej do 2035 r.

Do tego dochodzi brak filtrów cząstek stałych – sprowadzający i kupujący samochody używane bardzo często świadomie wybierają auta bez kłopotliwego w serwisie DPF-a. Niestety, niejako przy okazji emitują do powietrza znaczne ilości rakotwórczych cząstek stałych (PM).

Czy można temu zaradzić? Przede wszystkim dla kierowców, którzy rocznie pokonują kilkadziesiąt tysięcy kilometrów nie za bardzo jest alternatywa dla diesla. Jeśli jeżdżą oni głównie w trasie, to problem jest znikomy. Do miasta jednak o wiele lepiej wybrać samochód benzynowy (można go dodatkowo przerobić na LPG) albo hybrydę.

Summary
Używane diesle zalewają Polskę i pogłębiają problem ze smogiem
Article Name
Używane diesle zalewają Polskę i pogłębiają problem ze smogiem
Description
Ubiegłoroczne wyniki importu samochodów z drugiej ręki był jednym z najlepszych w historii. Niestety, wśród nich było kilkaset aut z silnikami wysokoprężnymi, które w znacznym stopniu przyczyniają się do zanieczyszczania powietrza w miastach.
Author
Publisher Name
autodna.pl
Publisher Logo
Ilość komentarzy: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *