Aktualności
Volkswagen-próbuje-ratować-reputację-„gestem-dobrej-woli”

Volkswagen próbuje ratować reputację „gestem dobrej woli” – da właścicielom aut po 1000 dolarów

Dodano 10 listopada 2015 przez

Aż 1000 dolarów będzie mógł dostać każdy posiadacz Volkswagena lub Audi z silnikiem Diesla. Niestety na razie tylko w Stanach.

Manipulacje niemieckiego koncernu dotyczące poziomu emisji szkodliwego dla zdrowia tlenku azotu w spalinach mocno nadszarpnęły zaufaniem klientów do marki, która do tej pory kojarzyła się z solidną jakością. Teraz Volkswagen próbuje udobruchać klientów w USA, dając im rekompensatę w postaci kart przed płaconych o wartości 1000 dolarów.

1000 dolarów dla każdego właściciela Volkswagena

Rekompensata należy się każdemu posiadaczowi samochodu marki Volkswagen lub Audi z silnikiem 2.0 TDI. Właściciele tych aut dostaną ją w postaci dwóch kart kredytowych. Pierwsza to karta VISA (Volkswagen Prepaid Visa® Loyalty Card), o wartości 500 dolarów, które możemy wydać na dowolnie wybrany cel, w dowolnym miejscu. Drugie 500 dolarów to pieniądze zgromadzone na karcie Volkswagen Dealership Card, do wydania jedynie u dealerów marki Volkswagen. Dodatkową rekompensatą będzie ubezpieczenie assistance, obowiązujące przez 24 godziny na dobę, przez trzy lata. Cały ten „gest dobrej woli”, bo tak nazywa go sam niemiecki koncern, ma kosztować Volkswagena nawet 500 milionów dolarów.

Volkswagen-próbuje-ratować-reputację-„gestem-dobrej-woli”

Volkswagen-próbuje-ratować-reputację-„gestem-dobrej-woli”

Żeby nie było zbyt łatwo, posiadacze aut z silnikami 2.0 TDI, którzy chcieliby otrzymać „Googwill Package”, czyli rekompensatę od koncernu, muszą odwiedzić stronę https://www.vwdieselinfo.com/goodwill_package/ i potwierdzić, że rzeczywiście są uprawnieni, by otrzymać karty od Volkswagena. Do weryfikacji wystarczy numer VIN, przebieg i dane kontaktowe. Te ostatnie trzeba podać dlatego, że karty otrzymuje się pocztą. Nie są one aktywne od razu – najpierw trzeba odwiedzić dealera na wizytę kontrolną i dopiero wówczas karta zostanie aktywowana.

Dlaczego akurat amerykańscy właściciele aut z silnikiem 2.0 TDI zostali wyróżnieni? Możemy tylko zgadywać, że niemiecki koncern boi się ewentualności wytaczania procesów przez Amerykanów, którzy lubią podawać do sądu wielkie korporacje i nierzadko wygrywają sądowe sprawy. Wystarczy wspomnieć proces przeciwko koncernowi tytoniowemu RJ Reynolds, wytoczony przez wdowę po zmarłym na raka palaczu, po którym Cynthia Robinson stała się bogatsza 23,6 mld dolarów czy sprawę, jaką Kristin Hopkins założyła General Motors twierdząc, że to wada konstrukcyjna samochodu spowodowała, że Amerykanka po wypadku przez 6 dni była uwięziona w aucie. Nietrudno wyobrazić sobie, że Amerykanie mogliby lawinowo zacząć wytaczać procesy Volkswagenowi, oskarżając go, że to przez nadmierną emisję szkodliwych substancji podupadli na zdrowiu. Niemiecki koncern chce ich zawczasu udobruchać, proponując „Goodwill Package”, jednocześnie zapewnia, że klienci, którzy go otrzymają, nie będą musieli niczego podpisywać ani rezygnować z żadnych praw wobec koncernu (czyli i tak będą mogli podać producenta do sądu).

1000 dolarów nie dla wszystkich

A co z nabywcami aut z silnikami 3.0 TDI V-6, w których też występuje problem nadmiernej emisji tlenku azotu w spalinach? Póki co właściciele tych aut nie są objęci „gestem dobrej woli” i będą musieli poczekać na swoją kolej. Nie wiadomo także, czy podobna rekompensata trafi do posiadaczy aut z Europy. Gdyby Volkswagen chciał zaoferować takie same karty kredytowe Europejczykom, musiałby ponieść dodatkowe koszty, w wysokości 4,3 mld dolarów.

Ilość komentarzy: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *