Aktualności

Wyciąłeś filtr cząstek stałych? Możesz mieć kłopoty!

Dodano 7 listopada 2017 przez

Gdy filtr cząstek stałych zaczyna odmawiać posłuszeństwa, właściciel pojazdu od razu łapie się za kieszeń. Wymiana tego podzespołu kosztuje bowiem fortunę. Teraz okazuje się, że dość popularna alternatywa jaką jest pobycie się filtra DPF, nie jest dobrym wyjściem z sytuacji.

Co to jest filtr cząstek stałych?

Filtr cząstek stałych oczyszcza spaliny z sadzy i popiołu. Przeważnie mówiąc o tym podzespole posługujemy się skróconą nazwą, która zależy od rodzaju silnika, technologii, a czasem od kraju produkcji pojazdu np.:

  • filtr DPF (z ang. diesel particulate filter) to suchy filtr cząstek stałych w silnika diesla;
  • filtr FAP (z fr. filtre à particules) to mokry filtr produkcji francuskiej, także przeznaczony dla diesla;
  • filtr GPF (z ang. gasoline particulate filter) to filtr cząstek stałych dla silnika benzynowego.

Filtr cząstek stałych pojawił się w motoryzacji w połowie lat 90-tych. Najpierw trafił do silników diesla, a później także do jednostek benzynowych. Stało się to w związku z wprowadzaniem coraz bardziej rygorystycznych norm emisji spalin. Od kilkunastu lat filtr cząstek stałych jest obecny praktycznie w każdym nowym pojeździe z silnikiem diesla. Bez niego dość trudne byłoby spełnienie nawet normy emisji spalin EURO-4, która obowiązywała od roku 2006.

Dlaczego kierowcy usuwają z samochodów filtr cząstek stałych?

Chociaż każdy zgodzi się, że idea większej dbałości o środowisko jest godna pochwały, to filtry DPF nie mają zbyt wielu entuzjastów. Dzieje się tak z kilku powodów.

Po pierwsze, coraz bardziej powszechna jest opinia, że filtr cząstek stałych nie tylko chroni środowisko, ale także mu szkodzi. Dzieje się to ze względu na zwiększone zużycie oleju i krótszą żywotność silników. A to przecież powoduje konieczność produkcji nowych i utylizowania starych.

Po drugie, gdy filtr cząstek stałych zużyje się, konieczna jest jego kosztowna regeneracja bądź wymiana. Koszt tej drugiej operacji może wynieść nawet 10 tys. zł. Co gorsza, problemy z filtrami DPF pojawiają się już przy stosunkowo niewielkich jak na silniki diesla przebiegach, a więc od 120 tys. km.

Po trzecie, wielu kierowców daje wiarę teoriom o nieco spiskowym charakterze. W ich myśl koncerny motoryzacyjne miałyby specjalnie produkować niezbyt trwałe filtry, by później zarabiać na ich wymianie.

Ostatecznie, gdy filtr cząstek stałych ulega awarii, część kierowców zamiast na wymianę lub regenerację, decyduje się na jego usunięcie. Jest to jednak operacja, która ma sporo minusów.

Dlaczego warto zostawić filtr cząstek stałych w aucie?

Przede wszystkim usunięcie filtra DPF jest nielegalne. Bez niego nasz pojazd przestanie spełniać normy emisji spalin, a więc nie powinniśmy się nim poruszać po drogach. W Wielkiej Brytanii od 2014 roku ukarano ponad 1800 kierowców, którzy dokonali takiej modyfikacji pojazdu. Pechowi kierowy na pewno na długo zapamiętają te spotkania z policjantami. Wysokość grzywny wahała się bowiem pomiędzy 1000 a 2500 funtów (od 5 do 12,5 tys. zł!).

Niewiele lepszy los czeka kierowców w Niemczech czy Austrii. U naszych zachodnich sąsiadów kara za usunięcie filtra DPF to 1000 euro, w Austrii nawet 3,5 tys. euro. Póki co w Polsce za jazdę autem, które nie spełnia norm ochrony środowiska, można dostać mandat 500 zł. Temat ten jest jednak przedmiotem dużego zainteresowania Unii Europejskiej. Szybko może się więc okazać, że w kwestii wysokości mandatów za usunięcie filtra DPF będziemy gonić Europę Zachodnią.

Poza tym ostatnimi czasy pojawiły się informacje, że także w Polsce prowadzone są kontrole dotyczące filtrów DPF i stopnia zanieczyszczania środowiska przez pojazdy.  Funkcjonariusze Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego na wielkopolskim odcinku autostrady A2 sprawdzali ciężarówki. W 4 z nich wykryto zakazane emulatory AdBlue. Są one montowane by oszukiwać układ oczyszczania spalin.

Warto mieć także na względzie, że usunięcie filtra cząstek stałych jest procesem niezbyt tanim i dość skomplikowanym. Oprócz wycięcia podzespołu trzeba także „oszukać” elektronikę samochodu, która wymaga obecności filtra DPF. Nie mamy żadnej gwarancji, że przeprogramowanie samochodu lub zamiana oprogramowania na inną wersję, pozostanie bez wpływu na funkcjonowanie pozostałych podzespołów. Jaka jest więc alternatywa dla usuwania filtra DPF? Należy albo kupić pojazd, który go nie posiada, albo o niego dbać.

Jak dbać o filtr cząstek stałych?

Filtry cząstek stałych cały czas bardziej popularne są w silnikach diesla. Mają one jednak wbudowane mechanizmy samooczyszczania, które funkcjonują dobrze, o ile użytkujemy silnik zgodnie z przeznaczeniem. A jednostki dieslowe w teorii powinny służyć głównie osobom, które pokonują długie dystanse, także na autostradach, gdzie przy dużych prędkościach filtry dość dobrze się oczyszczają.

Problem zaczyna się, jeżeli kupujemy diesla i jeździmy nim głównie po mieście. Jak dbać o filtr cząstek stałych w takiej sytuacji? Po prostu, co kilkaset kilometrów należy udać się na jakąś drogę szybkiego ruchu, gdzie przez co najmniej kwadrans będziemy mogli utrzymać stałą, wysoką prędkość. W takich warunkach filtr cząstek stałych będzie się oczyszczał.

Mając na pokładzie filtr cząstek stałych nie oszczędzajmy także na paliwie ani na oleju. Tankujmy paliwo wysokiej jakości, a do silnika wlewajmy olej syntetyczny niskopopiołowy.

 

Zapisz

Summary
Wyciąłeś filtr cząstek stałych? Możesz mieć kłopoty!
Article Name
Wyciąłeś filtr cząstek stałych? Możesz mieć kłopoty!
Description
Gdy filtr cząstek stałych zaczyna odmawiać posłuszeństwa, właściciel pojazdu od razu łapie się za kieszeń. Wymiana tego podzespołu kosztuje bowiem fortunę. Teraz okazuje się, że dość popularna alternatywa jaką jest pobycie się filtra DPF, nie jest dobrym wyjściem z sytuacji.
Author
Publisher Name
autodna.pl
Publisher Logo
Ilość komentarzy: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *