Aktualności

Zatrzymanie prawa jazdy za prędkość – pojawią się wyjątki?

Dodano 22 listopada 2017 przez

Zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące następuje, gdy kierujący pojazdem jedzie w terenie zabudowanym co najmniej o 50 km/h szybciej, niż nakazuje ograniczenie prędkości. Od tej reguły na razie nie ma oficjalnie żadnych wyjątków. W Senacie pojawił się jednak projekt, który ma tę sytuację zmienić.

Zatrzymanie prawa jazdy za prędkość – obecny stan prawny i proponowane zmiany

Obecnie art. 135. pkt. 1. ustawy Prawo o ruchu drogowym stanowi, że policjant:

1a) zatrzyma prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku ujawnienia czynu polegającego na:

a)kierowaniu pojazdem z prędkością  przekraczającą  dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym lub

b)przewożeniu  osób  w liczbie  przekraczającej  liczbę  miejsc  określoną w dowodzie  rejestracyjnym  (pozwoleniu  czasowym)  lub  wynikającą z konstrukcyjnego  przeznaczenia  pojazdu niepodlegającego rejestracji;

Senatorowie proponują, by po tym punkcie dodać w ustawie zapis:

1aa. Przepisu ust. 1 pkt 1a nie stosuje się, jeżeli kierujący pojazdem dopuścił się naruszenia, o którym mowa w tym przepisie, działając w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego życiu lub zdrowiu człowieka, jeżeli niebezpieczeństwa tego nie można było uniknąć inaczej, a poświęcone dobro w postaci bezpieczeństwa na drodze przedstawiało wartość niższą od dobra ratowanego.

Taka modyfikacja zapisów ustawy oznaczałaby, że zatrzymanie prawa jazdy za prędkość nie spotka kierowcy, który będzie wiózł do szpitala np.:

  • kobietę, u której rozpoczęła się akcja porodowa;
  • rowerzystę po ciężkim wypadku;
  • dziecko duszące się lub tracące czucie w kończynach po uderzeniu w głowę;
  • człowieka który uderzył się w głowę po upadku z wysokości;
  • inną osobę w stanie zagrażającym życiu.

Prawa jazdy nie straci także lekarz, który będzie jechał do pacjenta w takim stanie.

Czy ta zmiana przepisów będzie dotyczyła wielu osób? Według statystyk Komendy Głównej Policji w roku 2016 zatrzymanie prawa jazdy za prędkość spotkało 33 tys. kierowców. Oznacza to, że z uprawnieniami do prowadzenia samochodów na 3 miesiące żegnało się ok. 90 kierowców dziennie. Nie wiadomo jednak, ilu kierowców działało (lub twierdziło, że działa) „w stanie wyższej konieczności”. Policja nie prowadzi takich statystyk. O tym, że takie przypadki miały miejsce dowiadujemy się więc tylko z mediów.

Dodatkowe propozycje zmian w prawie

Senatorowie chcą także wprowadzić zmiany w ustawie o kierujących pojazdami. Senatorowie proponują skrócenie czasu, w jakim starosta wydaje decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy do 14 dni, poprzez wprowadzenie następującego zapisu:

1da. Jeżeli prawo jazdy zostało zatrzymane w trybie art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, starosta wydaje decyzję w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy w terminie 14 dni od dnia powzięcia informacji o tym fakcie.

Jaki jest cel tej regulacji? Dotychczas starosta nie był zobligowany krótkim terminem na wydanie decyzji administracyjnej o zatrzymaniu prawa jazdy. Rodziło to poważne skutki dla kierowców, którzy chcieli odwołać się od tej decyzji. Okres 3-miesięcznego zakazu prowadzenia pojazdu obowiązywał od momentu, w którym upłynęły 24 godziny od zabrania prawa jazdy przez policję. Tymczasem kierowca przez te 3 miesiące mógł nie zdążyć z przeprowadzeniem procedury odwoławczej. Dlaczego?

Policja ma 7 dni na przekazanie zatrzymanego dokumentu staroście. Starosta ma miesiąc na wydanie decyzji. Ta do kierowcy trafia pocztą. W tym momencie minęło już 1,5 miesiąca, a kierowca dopiero może przystąpić do przygotowania i złożenia odwołania. Odwołanie rozpatruje Samorządowe Kolegium Odwoławcze, a to może trwać… nawet miesiąc. Nawet jeżeli ostatecznie SKO przyzna rację kierowcy, to zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące mogło już minąć! Procedura odwoławcza w niektórych przypadkach mogła się więc okazać fikcyjna.

Wprowadzenie zapisu, że starosta musi wydać decyzję w ciągu 14 dni niewątpliwie spowoduje, że sprawa ta zyska priorytet i uczyni procedurę odwoławczą bardziej realną. Jest to tym bardziej zasadne w sytuacji, gdy zatrzymanie prawa jazdy będzie mogło być podważane za pomocą wyjątków wprowadzanych do ustawy Prawo o ruchu drogowym.

Inicjatywa w zakresie zamiany ustaw Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami jest następstwem wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2016 r. Zdaniem sędziów zatrzymanie prawa jazdy za przekroczenie prędkości powyżej 50 km/h w terenie zabudowanym bez żadnych wyjątków narusza art. 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Ilość komentarzy: 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. Ehhhszkodasłów

    I znów jak to w polsce będą równi i równiejsi. Lekarz zawsze powie że jedzie do ciężkiego przypadku. A chyba tylko idiota nawet przy obecnym stanie prawnym zabrał by prawko komuś kto wiezie poszkodowanego w wypadku lub rodząca.