autoDNA radzi

Zwrot pieniędzy za wady auta od nieuczciwego handlarza

Dodano 6 lutego 2018 przez

Zwrot pieniędzy za wady auta jest możliwy. Nie jest to jednak sprawa prosta. Szczególnie w przypadku gdy kupiliśmy samochód używany.

Zwrot pieniędzy za wady auta nowego

Gdy kupiliśmy nowy samochód z salonu, jest on objęty gwarancją. Możemy zgłaszać się do jego sprzedawcy z reklamacją np. gdy działa wadliwie lub gdy odebrane przez nas od dealera auto nie spełnia warunków umowy. Ta druga sytuacja polega na przykład na tym, że w pojeździe miał być zainstalowany czujnik deszczu, ale w odebranym przez nas aucie go nie ma. Taka sytuacja może się zdarzyć, bo nie wszystkie podzespoły da się przecież sprawdzić przy odbiorze.

Niestety zwrot pieniędzy za wady auta to pewnie ostatnia możliwość, jaką zasugerują nam w salonie. Jeżeli samochód działa wadliwie, otrzymamy najpewniej propozycję naprawy. Gdy brakuje elementów wyposażenia, dealer zaoferuje ich montaż. Zwrot gotówki to dla dealera zawsze najgorsze rozwiązanie.

W przypadku nowego pojazdu jesteśmy jednak w o tyle dobrej sytuacji, że dealerowi ciężko będzie kwestionować sam fakt zgłoszenia przez nas roszczenia. Gdy nabywamy auto z salonu musi być ono przecież w 100% sprawne. Jeżeli więc coś jest nie tak, wiadomo, że odpowiedzialność leży po stronie sprzedawcy. Dużo gorzej sprawa wygląda w przypadku nabywania samochodów używanych.

Zwrot pieniędzy za wady auta używanego

Jeżeli kupiliśmy pojazd używany, możemy reklamować u sprzedawcy jego wady fizyczne lub prawne. Wady fizyczne to np. różnice pomiędzy deklarowanym przez handlarza stanem technicznym, a rzeczywistą kondycją pojazdu. Wadami fizycznymi są też „przekręcony” licznik czy fałszywa informacja nt. bezwypadkowości. Wady prawne to np. pochodzenia pojazdu z kradzieży lub roszczenia co do pojazdu ze strony osób trzecich np. banku.

W tym miejscu należy poczynić ważne zastrzeżenie. Nie możemy wnosić roszczenia do sprzedawcy, jeżeli uczciwie poinformował nas on o wadach fizycznych i prawnych samochodu. Jeżeli więc sprzedawca pokazał nam, że na silniku są ślady paliwa, nie możemy wymagać od niego po pół roku, by opłacił nam regenerację wtryskiwaczy. Nawet jeżeli handlarz mówił nam przy sprzedaży, że jego zdaniem to „chyba tylko nieszczelność na przewodzie”. Wada została nam bowiem przedstawiona, a to że zgodziliśmy się przyjąć najbardziej optymistyczne spojrzenie na sprawę, to nie wina sprzedawcy.

Procedura starań o zwrot pieniędzy za wady auta używanego

Gdy stwierdzimy wady fizyczne lub prawne samochodu używanego, powinniśmy poinformować o tym na piśmie sprzedawcę. Najlepiej zrobić to listem poleconym, za potwierdzeniem odbioru. W piśmie powinniśmy wskazać datę zakupu, numer faktury, markę i model pojazdu, numer VIN oraz opisać wady, a także przedstawić nasze żądania. Może to być np. zwrócenie auta (w zamian za zwrot pieniędzy lub wymianę na podobny egzemplarz), rekompensata finansowa lub usunięcie wad na koszy sprzedawcy.

Jeżeli chodzi o czas na złożenie reklamacji, to w niektórych wypadkach jest on nieograniczony. Jeżeli sprzedawca celowo ukrył przed nami np. wadę prawną, to z roszczeniem możemy zgłosić się nawet kilka lat po zakupie. W przypadku natomiast typowych wad fizycznych, najlepiej zrobić to w ciągu 1 roku. Przyjmuje się bowiem, że jeżeli odkryjemy iż auto jest niezgodne z umową w ciągu roku od jego nabycia, to wada występowała już w momencie zakupu. Po roku, istnienie tej wady w dniu odbioru pojazdu będziemy musieli już udowodnić na własny koszt.

Jakie są nasze szanse na zwrot pieniędzy za wady auta używanego?

Bądźmy szczerzy. Szanse na zwrot pieniędzy za wady auta w całej zapłaconej przez nas kwocie występują sporadycznie. Może się to zdarzyć w zasadzie tylko w najbardziej rażących przypadkach np. gdy samochód pochodził z kradzieży. Niestety o zwrot chociaż części pieniędzy także będzie ciężko.

Żeby temu zapobiec, handlarze stosują np. sztuczki psychologiczne, które mają zniechęcić nas do występowania z roszczeniami. Wpisują więc do umowy klauzule potwierdzające, że klient zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu. Chociaż nie ma to żadnej magicznej mocy zwalniającej sprzedawcę z odpowiedzialności, to wielu nabywców na pewno widząc taki zapis zniechęca się do występowania z roszczeniami. Niesłusznie. Z reklamacją możemy wystąpić przecież wtedy, gdy auto okazało się mieć wady fizyczne lub prawne, o których nie wiedzieliśmy w dniu zakupu. A zapoznanie się ze stanem pojazdu wcale nie oznacza, że mieliśmy obowiązek te wady odkryć. Przyjęło się jedynie, że jako nabywca mamy obowiązek zdroworozsądkowej weryfikacji stanu nabywanego przedmiotu.

Kolejnym trikiem sprzedawców jest zaniżanie kwoty na fakturze. Godząc się na to, sami zastawiamy na siebie pułapkę. Gdy będziemy występować z roszczeniem, górną granicą będzie kwota na fakturze, a nie ta którą uiściliśmy naprawdę.

Następny sposób handlarzy na radzenie sobie z roszczeniami o zwrot pieniędzy za wady auta używanego to wydłużanie procedury zakończone odmową zaspokojenia żądań. Sprzedawca najpierw nie odbierze listu poleconego przez dwa tygodnie. Potem odpisze nam dopiero po kolejnych 14-dniach. Później zażąda wykonania ekspertyzy rzeczoznawcy. Albo poprosi o zostawienie mu auta na dwa tygodnie celem wykonania takowej. Na koniec odrzuci nasze roszczenie jako bezzasadne, a nam pozostanie udać się do sądu. Tam zaś czeka nas trudny proces na zasadzie „słowo przeciwko słowu”. Chyba, że odpowiednio zabezpieczyliśmy się podczas zawierania transakcji.

Jak zwiększyć szanse na zwrot pieniędzy za wady auta używanego?

Przede wszystkim musimy być czujni podczas zawierania transakcji. Po pierwsze zażądajmy wpisania do umowy przebiegu, informacji o bezwypadkowości oraz o tym, że pojazd nie pochodzi z kradzieży. Poprośmy, żeby ogłoszenie dotyczące pojazdu było podpięte do umowy jako załącznik. Nie gódźmy się też na żadne kombinacje typu wpisywanie mniejszej sumy czy brak danych komisu na umowie.

Jeżeli sprzedawca nie zgodzi się, by ogłoszenie było załącznikiem do umowy, zróbmy chociaż zdjęcie anonsu w gazecie lub screen ogłoszenia w internecie. Nawet jeżeli zawiera tradycyjną już klauzulę o tym, że nie jest to oferta handlowa, to jednak warto mieć taki dowód. Może nam on posłużyć do zaprezentowania sądowi, w jaki sposób sprzedawca informował o stanie pojazdu.

Nie oszczędzajmy także na oględzinach auta. Pojedźmy przynajmniej na stację kontroli pojazdów i weźmy rachunek za wizytę. W ten sposób będziemy mieli dowód na to, że zdroworozsądkowo weryfikowaliśmy stan pojazdu. Zabierzmy też auto do zaufanego mechanika lub do ASO, by uzyskać większą pewność co do stanu technicznego. Lepiej poznać go w momencie zakupu i negocjować cenę sprzedaży, niż za pół roku wracać do sprzedawcy z roszczeniami, które na 99% będzie chciał odrzucić. Sprawdźmy także obietnice sprzedawcy w internecie. Na autodna.pl zweryfikujmy VIN. Zajrzyjmy też na stronę historiapojazdu.gov.pl.

Zachowajmy również zdrowy rozsądek. Jeżeli szukamy 10-letniego auta z silnikiem diesla, to nie wierzmy, że ma ono przebieg 80 tys. km. Wiarygodny przebieg dla takiego pojazdu to co najmniej 200 tys. km. Tak samo nie dawajmy wiary w bezwypadkowość i świetny stan samochodu, który kosztuje kilka tysięcy złotych mniej, niż ten sam model w innych ogłoszeniach. Nie ma cudów, niska cena zawsze kryje jakąś wadę.

Im bardziej przyłożymy się do weryfikacji pojazdu w momencie jego zakupu i obioru, im więcej zdrowego rozsądku zachowamy, tym mniejsza szansa na to, że kiedykolwiek będziemy występować o zwrot pieniędzy za wady auta.

Summary
Zwrot pieniędzy za wady auta od nieuczciwego handlarza
Article Name
Zwrot pieniędzy za wady auta od nieuczciwego handlarza
Description
Zwrot pieniędzy za wady auta jest możliwy. Nie jest to jednak sprawa prosta. Szczególnie w przypadku gdy kupiliśmy samochód używany.
Author
Publisher Name
autodna.pl
Publisher Logo
Ilość komentarzy: 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *