Najtańsze nowe samochody z salonu – TOP 10
Spis treści
Spis treści
Planujesz zakup nowego pojazdu i zastanawiasz się, czy wybrać kilkuletni samochód używany, a może najtańsze nowe auto? Wybór wcale nie jest oczywisty, a wiele zależy od osobistych upodobań i oczekiwań względem zakupu. Sprawdziliśmy więc, jakie auta są obecnie najtańsze i czy warto zainteresować się takim właśnie rozwiązaniem.
Dlaczego ceny nowych samochodów wzrosły?
Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu najtańszy samochód w salonie kupić można było za mniej niż 40 tys. złotych – poniżej tej granicy wyceniana była Dacia Sandero w bazowej wersji. Oczywiście nie była to wersja rozbudowana, ale samochód spełniał swoje zadanie – umożliwiał przemieszczanie się. Wielu kierowcom nie zależało na niczym więcej. Obecnie za mniej niż 50 tys. złotych nie da się już kupić nowego samochodu.
Skąd to wynika? Zmieniają się modele samochodów, pojawiają się nowe generacje, bogatsze wyposażenie. Jest to także efekt zmiany wartości pieniądza.
Dobrym przykładem jest fakt, że w 1995 r. za podstawowego Poloneza trzeba było zapłacić ok. 21 tys. zł, w przeliczeniu na współczesną walutę to już ponad 70 tys. zł!
Samą inflacją nie da się jednak wytłumaczyć tego, jak wzrastają ceny samochodów. Na to, ile kosztuje najtańsze auto – a w ślad za nim wszystkie pozostałe nowe auta – wpływ ma wiele innych czynników. To m.in.:
- zaawansowane rozwiązania i technologie – współcześnie użytkownicy oczekują szeregu nowoczesnych rozwiązań. Nawigacja GPS, bezprzewodowe łączenie ze smartfonem i strefowa klimatyzacja są już podstawowym wyposażeniem. A co ciekawe, jeszcze kilka lat temu w podstawowe wyposażenie nie wchodziło wspomaganie kierownicy, co dla wielu może być ogromnym szokiem,
- systemy bezpieczeństwa, normy ekologiczne – producenci aut są zobowiązani do rozwijania systemów bezpieczeństwa oraz wybierania takich rozwiązań, które ograniczą spalanie i emisję zanieczyszczeń, a każdy dodatkowy element to wyższe koszty produkcji samochodu,
- problemy w łańcuchach dostaw – niepewna sytuacja gospodarcza wywołana pandemią COVID-19 spowodowała ogromne wahania popytu, obnażając słabości preferowanego dotąd w logistyce rozwiązania just in time, co przełożyło się na przestoje w produkcji samochodów;
- niedobory surowców, półprzewodników, komponentów – ograniczona podaż przy wysokim popycie zawsze prowadzi do wzrostu cen. Dodatkowo rosnące koszty wyprodukowania auta przekładają się zaś na to, ile auto kosztować będzie w salonie, nie tylko na naszym rynku, ale i globalnie.
Nie sposób pominąć także wpływu wahań kursów walut, paraliżujących gospodarkę konfliktów, a także oczekiwań samych klientów, którym coraz rzadziej wystarcza podstawowe wyposażenie. Zależy im na udogodnieniach – np. na samochodzie z automatyczną skrzynią biegów, wyposażonego w zaawansowany komputer pokładowy, czujnik zmierzchu, itp.
Samochody drożeją – to jedno. Należy jednak pamiętać, że nie są to już takie same samochody, co jeszcze kilka lat temu – choć brzmi to trywialnie, pokazuje jednak, że bezpośrednie porównywanie cen jest obarczone dużym błędem.
Najtańsze nowe samochody w Polsce – TOP 10 według autoDNA
W naszym zestawieniu prezentujemy TOP 10 modeli nowych samochodów dostępnych na polskim rynku, które nie kosztują milionów – nie zrujnują więc portfela, a zatem stanowią interesującą alternatywę dla kilkuletnich aut na rynku wtórnym.
W rankingu uwzględniliśmy ceny samochodów z roku modelowego 2022, choć niektórzy producenci oferują jeszcze auta z rocznika 2021. Te jednak dostępne są w ograniczonych i stale malejących liczbach.
#1. Hyundai i10 (od 54.600 zł)
Stale najtańsze nowe samochody na polskim rynku posiada w swojej ofercie Hyundai. Model i10 trzeciej generacji został wyceniony w podstawowej wersji na 54.600 zł. Jest to auto z wolnossącym silnikiem 1.0 MPI (67 KM, 96 Nm) i manualną skrzynią biegów. Podstawowa wersja wyposażenia Pure obejmuje m.in. 14-calowe felgi stalowe z kołpakami i szereg systemów zabezpieczających. Zaliczyć do nich można: asystenta utrzymywania pasa ruchu (LKA), monitorowanie uwagi kierowcy (DAW), ostrzeganie o odjechaniu poprzedzającego pojazdu (LVDA), czy też asystenta unikania kolizji czołowych (FCA) z wykrywaniem pieszych i rowerzystów. Ponadto w wyposażeniu znajdują się: obudowy lusterek i klamki drzwi w kolorze czarnym, ręcznie sterowane lusterka boczne, elektrycznie sterowane szyby przednie oraz przygotowanie do montażu radia.
#2. Kia Picanto (od 56.500 zł)
W ofercie koreańskiego producenta znajduje się obecnie 5-drzwiowy model Picanto wyposażony w wolnossący silnik 1.0 DPI (67 KM, 96 Nm) z ręczną skrzynią biegów. Kia wyposażona jest w: 14-calowe felgi stalowe z kołpakami, klimatyzację manualną, centralny zamek, zderzaki, obudowy lusterek i klamki drzwi w kolorze nadwozia, fotel kierowcy z regulacją wysokości, składaną tylną kanapę (dzielona 60:40), elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka, elektrycznie sterowane szyby przednie i tylne, zestaw głośnomówiący Bluetooth oraz radioodtwarzacz MP3 z RDS, tuner radia cyfrowego DAB i 2 głośniki. Wyposażenie jest dość ciekawe, aczkolwiek należy mieć świadomość, że Kia Picanto z silnikiem 1,0 dostępna jest wyłącznie w wersji 4-osobowej! Chcąc mieć choćby teoretyczną możliwość zabrania w podróż pięciu osób, trzeba sięgnąć po droższą wersję 1,2 DPI.
#3. Fiat Panda (od 56.600 zł)
To najmniejsze auto włoskiej marki, idealne do miasta. W najtańszej wersji model jest wyposażony w silnik 1.0 Hybrid (70 KM, 92 Nm) z manualną skrzynią biegów. Jeśli chodzi o wyposażenie, to w tej cenie obejmuje ono: 14-calowe felgi stalowe z kołpakami, manualną klimatyzację z z filtrem przeciwpyłkowym, centralny zamek, zderzaki w kolorze nadwozia, obudowy lusterek w kolorze czarnym, elektrycznie sterowane szyby przednie oraz przygotowanie do montażu radia.
#4. Mitsubishi Space Star (od 57.990 zł)
Propozycja japońskiego producenta Mitsubishi to model Space Star w wersji 1,2 INFORM PLUS zadebiutowała w 2012 roku. Jest on wyposażony w silnik benzynowy 1,2 l (71 KM, 102 Nm) spełniający normę EURO 6. Parametry te pozwalają uzyskać średnie spalanie w cyklu mieszanym na poziomie 5,0 l na 100 km. Wizualnie jest to małe, miejskie auto, jednak jego wnętrze może zaskoczyć. Bagażnik jest sporo większy niż w tego rodzaju autach, a i przestrzeń dla pasażerów jest większa.
#5. Fiat 500 (od 59.800 zł)
Atrakcyjną propozycję dla miłośników małych, ale modnych samochodów ma Fiat. Model 500 w wersji Cult dostępny jest już od 59.800 zł. Tyle trzeba zapłacić za podstawową wersję wyposażoną w silnik benzynowy 1,0 o mocy 70 KM. Jest to tzw. miękka hybryda. Już w podstawowej opcji Fiat 500 sprzedawany jest z 6-biegową skrzynią biegów, co przekłada się na niższe spalanie. To – w cyklu mieszanym – wynosić ma 4,6-4,7 l/100 km.
#6. Dacia Sandero (od 59.900 zł)
Przez lata uważano, że najtańsze nowe samochody ma w swojej ofercie Dacia – to właśnie z tego zasłynął rumuński producent. Tymczasem model marki nie znalazł się nawet w pierwszej trójce zestawienia. Dlaczego? Wynika to przede wszystkim z faktu, że Dacia nie ma w swojej ofercie najmniejszych aut – a otwierające gamę Sandero zaliczane jest już do segmentu B.
Za najtańszą wersję wyposażeniową Dacii Sandero, czyli Access, zapłacić musimy 59.900zł. Jest ona wyposażona w silnik TCe oferujący 90 koni mechanicznych i 160 niutonometrów oraz pięciobiegową skrzynię manualną. Setkę osiąga w 11,7 sekundy, a jej prędkość maksymalna wynosi 175 km/h. Średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym to 5,3 litra. W ramach wyposażenia można liczyć na ABS oraz komplet poduszek powietrznych, światła LED do jazdy dziennej, szyby przednie sterowane elektrycznie, a także system ułatwiający ruszanie pod górkę.
#7. Volkswagen Up! (od 61.190 zł)
Jeszcze nie tak dawno temu miejsce w zestawieniu przypadłoby pewnie Škodzie Citigo, która od Volkswagena up! różniła się niższą ceną oraz znaczkiem na masce – przynajmniej w dużym uproszczeniu. Nie jest to jednak istotne, ponieważ w polskich salonach nie ma już ani małej Škody ani Seata, które wycofano z produkcji. Pozostał natomiast Volkswagen up!, który obecnie kupić można w cenie od 61.190 zł.
Jest to 3-drzwiowa wersja move up! z 1,0-litrowym silnikiem benzynowym o mocy 68 KM (maksymalny moment obrotowy 91 Nm) oraz 5-biegową skrzynią ręczną. Na szczególnie dobre osiągi nie ma co liczyć – ale ponieważ to naprawdę nieduże auto (mały rozstaw osi), nie powinno to przeszkadzać w codziennym użytkowaniu. Na jakie wyposażenie można liczyć w tej cenie? M.in. 14-calowe felgi stalowe, radio z 2 głośnikami, manualna klimatyzacja, elektrycznie sterowane szyby przednie i lusterka, system powiadamiania o pasie ruchu oraz komplet opcji bezpieczeństwa (ESP, ASR, ABS itd.).
#8. Kia Rio (od 63.900 zł)
Niemal 10 tysięcy więcej niż za Picanto trzeba zapłacić za Kię Rio. Czy warto? Wszystko zależy od oczekiwań. To przede wszystkim większe auto, choć wciąż zaliczane do segmentu B. W podstawowej wersji wycenionej na 63.900 zł posiada benzynowy silnik 1,2 DPI o mocy 84 KM z 5-biegową manualną skrzynią biegów. W podstawowym kolorze jest dostępny w niecodziennej jaskrawej żółci Most Yellow, biały lakier wymaga dopłaty 1 200 zł, a gdyby chcieć wersje metaliczne 2 000 zł. Dodatkowo, za dopłatą 6.500 PLN istnieje opcja montażu fabrycznej instalacji LPG.
W standardzie jest tu 6 poduszek powietrznych, komplet systemów bezpieczeństwa, elektrycznie sterowane szyby z przodu oraz lusterka, centralny zamek z pilotem i alarmem, a także klimatyzacja manualna. Jest też czujnik zmierzchu, radio oraz 15-calowe felgi stalowe, a także system Start/Stop (Eco Dynamics). Jest to model droższy niż Picanto, ale auto to spokojnie może służyć także rodzinie.
#9. Suzuki Swift (od 67.900 zł)
Suzuki Swift to kolejny model w wersji miejskiej, idealny do miasta, ale też w krótkie trasy. W podstawowej konfiguracji model z 2023 roku można nabyć od 67.900 PLN. Jest to wersja z silnikiem 1.2 DualJet z instalacją miękkiej hybrydy o mocy 83 KM w połączeniu z 5 biegową skrzynią manualną. W podstawowej konfiguracji Premium jest dostępny w wersji ze zwykłym lakierem Fervent Red. Za pozostałe kolory z palety należy dopłacić od 2 290 zł. Wnętrze jest utrzymane w ciemnym kolorze i obszyte materiałem.
Podstawowe wyposażenie obejmuje m.in. klimatyzację manualną, tempomat adaptacyjny z ogranicznikiem prędkości, klamki i obudowy lusterek zewnętrznych w kolorze nadwozia i kierownicę wykończoną skórą.
#10. Toyota Aygo X (od 68.900 zł)
Toyota Aygo X to najmniejszy model z oferty japońskiego producenta dostępny jest od ręki w podstawowej wersji Active. Za taki model należy zapłacić od 68.900 zł. W podstawowym wyposażeniu auto jest wyposażone w klimatyzację manualną, system multimedialny Toyota Touch® 2 z kolorowym ekranem dotykowym (7″) oraz układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia. Dodatkowo auto jest wyposażone w stalowe felgi 17-cali z kołpakami.
Aygo X jest oferowany tylko w wersji z silnikiem VVT-i o pojemności jednego litra i mocy 72 KM. Auto pod względem wymiarów świetnie sprawdza się do miasta. Dodatkowo Toyota Aygo X ma modny wygląd crossovera, co sprawia, że cieszy się dużym zainteresowaniem kierowców.
Najtańsze nowe samochody w Europie – TOP 5 według autoDNA
Na rynku samochodowym można zauważyć problemy zarówno z popytem, jak i podażą. W efekcie zakupienie nowego samochodu w niższej cenie nie jest już takie łatwe. Zmniejszony popyt zmusił producentów do podniesienia cen. Jeśli zastanawiasz się, jakie najtańsze nowe samochody można kupić w Europie w 2023 roku, to sprawdź nasze TOP 5.
#1. Dacia Sandero – (w cenie od 10 000 do 14 000 euro)
Trudno znaleźć tańszy i bardziej niezawodny nowy samochód niż Dacia Sandero, o takiej przestronności i pojemności. To samochód kompaktowy, ale świetnie sprawdza się jako rodzinne auto. Tak niska cena samochodu wynika głównie z faktu, że jest on wykonany głównie z części pochodzących z recyklingu. Nie należy się jednak obawiać – Dacia Sander jest jednym z najbardziej niezawodnych samochodów w swojej klasie.
W przedstawionej cenie samochód będzie dostępny w wersji podstawowej, a więc pozbawiony wielu funkcji, które mogą wydawać się standardowe. Co ciekawe – elektrycznie sterowane szyby z tyłu oraz klimatyzacja czy tempomat nie są wliczone w cenę najniższą. Za wszystkie dodatkowe elementy wyposażenia należy zapłacić, co może znacznie podnieść cenę.
#2. Dacia Jogger – (w cenie od 14 990 euro)
Jeśli szukasz bardzo taniego samochodu, z dużą ilością miejsca, to Dacia Jogger będzie świetnym wyborem. Jest to 7-miejscowy sedan. Tak jak w Sandero, jest produkowany przy użyciu części z recyklingu, ale mimo to jest nadal niezawodny. W Joggerze jest jednak znacznie więcej miejsca.
Jogger jest nazywany także wersją kombi Sandero. Ma dłuższy bagażnik z trzecim rzędem siedzeń. Co ważne – istnieje możliwość ich zdemontowania, co pozwala na bardzo przestronny bagażnik. Samochód ma również nieco podniesione podwozie, choć nie jest w rozmiarach SUV-a.
#3. Toyota Aygo – (w cenie od 17 000 euro)
Toyota Aygo to mały, miejski europejski samochód, świetnie nadający się do podróżowania po europejskich miasteczkach. Samochód jest stosunkowo mały, więc przed podjęciem decyzji warto dokładnie go przetestować. Jego zdecydowanym plusem jest stylowy design, choć to nie wszystko.
Toyoty jako marka oferuje niezawodne, wysokiej jakości auta. Ogromnym plusem są także tanie części zamienne. Dzięki temu większość ich samochodów działa bezproblemowo, a koszty utrzymania są na atrakcyjnym poziomie.
#4. Kia Picanto – (w cenie od 17 990 euro)
Kia Picanto to doskonały samochód kompaktowy do jazdy po Europie. Świetnie sprawdza się w mieście – ułatwia parkowanie czy pokonywanie ciasnych dróżek miejskich. Jego plusem jest fakt, że jest również wyposażony w system informacyjno-rozrywkowy z ekranem dotykowym, który można zsynchronizować z ulubionymi odtwarzaczami multimedialnymi i aplikacjami.
Chociaż Kia Picante jest kompaktowa, ma wiele możliwości przechowywania i jest dość pojemna. Z tyłu znajduje się dwupoziomowa deska bagażowa. Dodatkowo pojemność zwiększa składane siedzenie tylne. Samochód jest bezpieczny i niezawodny. Nie zapewnia jednak komfortowej jazdy osobom wyższym.
#5. Hyundai i10 – (w cenie od 17 995 euro)
Hyundai i10 to niezwykle bezpieczne i nowoczesne auto. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, ma doskonałe oceny dla większości testów bezpieczeństwa. Jest również wyposażony w elementy zwiększające bezpieczeństwo np. asystenta świateł drogowych (HBA). Hyundai i10 jest również bardzo atrakcyjny pod względem rozwiązań technologicznych. Dzięki technologii Bluelink można nim sterować za pomocą smartfona, a nawet głosu. Posiada najnowocześniejszy wbudowany system nawigacji. Cena jest wyższa niż aut Dacia, aczkolwiek dzięki temu samochód jest lepiej wyposażony.
Czy warto inwestować w nowy samochód w „niskiej” cenie?
Nowe auto z salonu czy kilkuletnie używane? To pytanie, które zadaje sobie wiele osób. To również pytanie, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
Najtańsze nowe auta z salonów to z pewnością ciekawa propozycja, przy czym warto pamiętać o kilku rzeczach. Najmniej kosztują auta w bazowej wersji – mającej bardzo podstawowe wyposażenie. Za wszystkie dodatkowe elementy wyposażenia, nawet te – wydawałoby się – zupełnie oczywiste, trzeba dopłacić. W efekcie cena bardzo szybko pnie się w górę. W efekcie nawet niewielkie zmiany mogą sprawić, że będzie się ona różnić od wyjściowej nawet o kilkadziesiąt procent.
Centralny zamek dostępny jest w niemal każdym przypadku – jednak już czujnik deszczu dostępny bywa za dopłatą. Podobnie jest z funkcją podgrzewania przedniej szyby – jest to udogodnienie, które bardzo ułatwia podróżowanie w zimie. W chwili obecnej samochody wyposażane są w szereg systemów bezpieczeństwa, ułatwiających zachowanie kontroli nad autem np. przy nagłym hamowaniu – tyle że te są montowane nie tylko w przypadku nowych samochodów, ale też można je znaleźć w starszych modelach.
Z drugiej strony Unia Europejska wymaga przestrzeganie norm ekologicznych – spełnianie najnowszych regulacji gwarantują głównie nowe auta. Niewykluczone, że użytkownicy kilkunastoletnich samochodów już za jakiś czas będą musieli mierzyć się z pewnymi utrudnieniami. Znaczenie ma też gwarancja, jaką objęte są nowe samochody, a także duża utrata wartości aut wyjeżdżających z salonu. Rozważyć warto również temat ubezpieczeń – i to, na które samochody da się wykupić bardziej opłacalną polisę OC.
Biorąc pod uwagę powyższe, trudno ustalić, czy lepsze będą całkowicie nowe pojazdy czy też kilkuletnie używane, to można śmiało stwierdzić, że im większe porównanie i im bardziej dokładna znajomość rynku, tym lepiej. To szansa, aby dokonać najbardziej opłacalnego wyboru (dla jednych będzie to nowa miejska miękka hybryda, a dla innych np. używana limuzyna wyposażona w instalację LPG – nie bez przyczyny mówi się czasem, że gdzie dwie osoby, tam trzy opinie). Jeśli jednak zdecydujesz się na zakup samochodu używanego, to koniecznie sprawdź VIN z pomocą raportu historii pojazdu autoDNA!
Czy wiesz, jak zgłosić kupno / sprzedaż pojazdu przez internet? Przeczytaj o tym na naszym blogu – z artykułu dowiesz się wszystkiego, co niezbędne, aby wszelkie formalności załatwić szybko, wygodnie i bezproblemowo!
Zainteresował Cię ten artykuł? Sprawdź także produkty oferowane przez autoDNA – wiodącego dostawcę raportów historii pojazdu w Europie i USA. Sprawdzenie VIN może pomóc Ci ustrzec się przed dodatkowymi kosztami związanymi z zakupem auta z nieznaną przeszłością. Serwis dostępny jest 24/7 przez cały rok. Sprawdź VIN korzystając z Internetu i posiadając numer nadwozia (VIN) pojazdu, który chcesz sprawdzić.


