Jakie auto do 50 tys złotych
10 października 2024
autoDNA sprawdza
FacebookXEmail
25min

Jakie auto do 50 tys. złotych?

Jeszcze wcale nie tak dawno temu auto do 50 tys. złotych można było kupić w salonie – nowe. Wybór ograniczał się, co prawda, do paru modeli niedużego auta miejskiego, ale był. Dzisiaj w tym przedziale cenowym trzeba skierować uwagę na używane auta. W ich przypadku wyboru jednak nie zabraknie.

Dlaczego warto rozważyć samochody do 50 tys. zł

50 tys. złotych to kwota, która daje dość dużo swobody na rynku wtórnym. Wystarczy zarówno na kilkuletni samochód średniej klasy, jak i na nieco starszy pojazd z tzw. segmentu premium. W zależności od wybranego wariantu trzeba liczyć się z różnymi zaletami i wadami, bo żadne rozwiązanie nie będzie ich całkowicie pozbawione.

Ceny, jakość trwałość i dane techniczne – samochody używane bez tajemnic (fot. Bestami Sarikaya_Unsplash)

Ceny, jakość trwałość i dane techniczne – samochody używane bez tajemnic (fot. Bestami Sarikaya_Unsplash)

Auto z drugiej lub kolejnej ręki to zawsze ryzyko. Dokonując wyboru, warto więc kierować się rozsądkiem i nie żałować – kilkudziesięciu złotych na raport historii pojazdu ani kilkuset złotych na gruntowne sprawdzenie danego egzemplarza przez doświadczonego mechanika. To inwestycja, która zawsze się opłaca.

 

Ważne

Każdy samochód – bez względu na wiek lub cenę – powinien zostać przed zakupem bardzo dokładnie sprawdzony.

 

Na co zwrócić uwagę przy zakupie auta do 50 tys. zł

Kontrola techniczna to podstawa – używane auta kryją wiele tajemnic (fot. Meshaal Al Hajali_Unsplash)

Kontrola techniczna to podstawa – używane auta kryją wiele tajemnic (fot. Meshaal Al Hajali_Unsplash)

 

Zanim udasz się na poszukiwanie samochodu w cenie do 50 tys. zł powinieneś odpowiedzieć sobie na kilka podstawowych pytań, z których najważniejsze jest to, jakiego samochodu szukasz i na jakich cechach ci zależy. Jeśli ma to być samochód rodzinny, przestronne wnętrze z pewnością będzie jednym z kryteriów do wzięcia pod uwagę. Jeśli preferujesz dynamiczną jazdę, możesz wybrać pojazd wyposażony w turbodoładowany silnik benzynowy. Model z napędem hybrydowym również może okazać się bardzo dobrym rozwiązaniem.

Zastanów się też, czy jesteś gotowy postawić na nieco starszy samochód z większym przebiegiem, za to wyższej klasy, czy wolisz jak najmłodsze auto, chcąc w ten sposób uniknąć kosztownych napraw. Dobre auto z salonu – wiele salonów oferuje dzisiaj także sprawdzone samochody używane – to także interesująca propozycja. Więcej na ten temat dowiesz się w naszym artykule.

 

Auta używane do 50 tys. zł – dlaczego warto je wybrać?

50 tys. zł to dobra kwota na auto, które posłuży jeszcze przez lata (fot. Harry Shelton_Unsplash)

50 tys. zł to dobra kwota na auto, które posłuży jeszcze przez lata (fot. Harry Shelton_Unsplash)

 

Ceny nowych samochodów wzrosły znacząco w ostatnich latach, przez co zainteresowanie rynkiem wtórnym jest jeszcze większe. Pociąga to za sobą naturalną konsekwencję w postaci wzrostu ceny aut używanych. Mimo to nadal kilkuletnie auto do 50 tys. zł może stanowić bardzo dobrą alternatywę dla znacznie droższego pojazdu nowego.

Kupując samochód z drugiej ręki, można wybierać spośród różnych segmentów – również tych pozostających poza zasięgiem finansowym, gdyby miało chodzić o pojazd całkowicie nowy. Dobrze jednak pamiętać, że koszty zakupu samochodu klasy premium z wiekiem maleją – ale koszty jego utrzymania rosną. Warto więc mierzyć siły na zamiary, mając świadomość, że nawet najbardziej zadbany egzemplarz prędzej czy później wymagać będzie kosztownych inwestycji.

 

Kryteria wyboru auta do 50 tys. zł

Cena, jakość czy dane techniczne – czym się kierować, wybierająć auto do 50 tys. (fot. Omar Ram_Unsplash)

Cena, jakość czy dane techniczne – czym się kierować, wybierająć auto do 50 tys. (fot. Omar Ram_Unsplash)

 

Używane auto, określonego segmentu, w określonym wieku i za – mniej więcej – wskazaną cenę. To dopiero początek długiej listy rzeczy, jakie warto brać pod uwagę. Przyjrzyjmy się kilku kolejnym dylematom, przed jakimi często stają przyszli właściciele nowego-używanego pojazdu.

 

Rodzaj skrzyni biegów

Jeszcze kilkanaście lat temu samochody z manualną skrzynią biegów dominowały na polskim rynku. W porównaniu do krajów położonych dalej na zachód, wciąż jest ich nadspodziewanie wiele – i to pomimo faktu, że producenci “automatów” przeszli daleką drogę, sukcesywnie ulepszając swoją ofertę. Dzisiaj samochód z automatyczną skrzynią biegów nie musi oznaczać gorszych osiągów, wyższego zużycia paliwa czy dramatycznie wysokich kosztów serwisowania. W przypadku wielu modeli możemy liczyć na to, co w skrzyniach tego rodzaju najważniejsze. Komfort podróżowania bez najmniejszego negatywnego wpływu na mobilność auta.

 

Rodzaje napędu

Napęd na przednie, tylne, a może wszystkie koła? Stały napęd 4×4 czy druga oś dołączana w razie potrzeby? Kombinacji jest co najmniej kilka. Największą popularnością, co przekłada się na dostępność samochodów, cieszy się napęd przedni (tzw. FWD) uchodzący za najmniej wymagający konstrukcyjnie. Samochody z napędem na tylne koła należą już do rzadkości. Zdecydowanie częściej trafić można na używane auto z napędem na obie osie – także jeżeli chodzi o napęd hybrydowy. Podejmując decyzję, warto zastanowić się nad przeznaczeniem pojazdu, bo rodzaj napędu wpływa m.in. na spalanie.

 

Zużycie paliwa

Jeszcze nie tak dawno temu samochody z silnikiem diesla, zwłaszcza modele w wersji kombi, cieszyły się ogromnym powodzeniem wśród klientów polskich salonów. Niższe spalanie, wysoki moment obrotowy, trwałość – różne cechy przemawiały za takim, a nie innym wyborem. Obecnie jednak silniki wysokoprężne stopniowo odchodzą do przeszłości, ustępując miejsca klasycznym rozwiązaniom – jak jednostki benzynowe – oraz bardziej nowoczesnym. Dostępne, także jeśli chodzi o samochody używane, stają się auta hybrydowe oraz w pełni elektryczne. Oferta tych ostatnich z roku na rok się poszerza, co skutkuje wzrostem popularności – i w konsekwencji rozwojem infrastruktury, której niedobory dotychczas odstraszały wielu kierowców przed przesiadką do elektryka. Zużycie paliwa jest więc kolejnym aspektem do przemyślenia, bo bezpośrednio przekłada się ono na koszty eksploatacji.

 

Najlepsze używane auta do 50 tys. zł

Królują nie tylko w rankingach niezawodności – używane auta za 50 tys. zł (fot. Nikita Chetyrin_Unsplash)

Królują nie tylko w rankingach niezawodności – używane auta za 50 tys. zł (fot. Nikita Chetyrin_Unsplash)

 

Najniższe ceny czy bogate wyposażenie ze skórzaną tapicerką włącznie? Maksymalny zasięg zaawansowanej hybrydy czy radość z komfortu jazdy luksusowych SUV-ów? Dylematów jest wiele, natomiast potencjalnych odpowiedzi i rozwiązań jeszcze więcej. Oto najciekawsze propozycje i najlepsze auta do 50 tys. zł.

 

Najlepsze auta miejskie do 50 tys. zł

Niewielkie rozmiary, które przekładają się na niskie zużycie paliwa oraz wygodę poruszania się po wąskich arteriach zatłoczonych miast. Nieduże auta miejskie to wybór z rozsądku, co nie oznacza bynajmniej, że same w sobie nie są w stanie dostarczyć wiele radości z ich użytkowania.

 

Fiat 500

W przypadku Fiata 500 wszystko jest niewielkie – wymiary, zużycie paliwa, ilość miejsca wewnątrz… Dla osób przemieszczających się głównie w pojedynkę, zwłaszcza na krótkich dystansach, może to być jednak znakomita propozycja. To, co jedni postrzegać będą jako wadę, dla innych może okazać się zaletą. Łatwość parkowania, oszczędność, a przy tym swoisty urok – “mały Fiat”, jakim modelem by nie był, zawsze cieszył się sympatią użytkowników.

Dla osób szukających samochodu do 50 tys. zł Fiat 500 ma dodatkową zaletę – zaledwie kilka tysięcy więcej kosztuje podstawowy wariant w salonie. Oznacza to, że można nieco zwiększyć budżet i cieszyć się zupełnie nowym autem, na gwarancji, lub też – nie przekraczając założonego wcześniej limitu finansowego – nabyć lekko używany, ale wciąż młody i całkiem ciekawie skonfigurowany egzemplarz na rynku wtórnym. Fiat 500 z pewnością nie jest “wołem roboczym”, rzadko też wybierany jest jako samochód firmowy (chyba że w wypożyczalniach), dlatego znalezienie zadbanej i wartej uwagi sztuki, zwłaszcza przy dość wysokim jak na używanego Fiata budżecie, nie powinno stanowić problemu.

 

Toyota Aygo II

Toyota Aygo, Toyota UK Media Site

Toyota Aygo, Toyota UK Media Site

 

Toyota Aygo i Fiat 500 mają wiele wspólnego – przynajmniej jeśli wziąć pod uwagę podstawowe założenia koncepcyjne. Ani jeden, ani drugi, nie ma być samochodem rodzinnym o nie wiadomo jakich osiągach. Chodzi o niesztampowy wygląd, ciekawie zaprojektowaną deskę rozdzielczą i maksymalne walory praktyczne zamknięte na jak najmniejszej przestrzeni, a przy tym całkiem dobre osiągi w zupełności wystarczające do poruszania się w największych miastach.

Aygo – jak przystało na produkt japońskiej marki – kosztuje wyraźnie więcej od “pięćsetki”. Z budżetem 50 tys. zł nie ma raczej sensu wybierać się do salonu, chyba że będzie to salon oferujący tzw. sprawdzone używane. Toyota oferuje ciekawy program odkupu pojazdów od pierwszych właścicieli, zweryfikowanych pod kątem przedwczesnego zużycia, a dzięki temu stanowiących dobrą inwestycję dla następnego właściciela. Zadbana Toyota Aygo z końca produkcji – obecnie w sprzedaży jest już Aygo X – to na pewno dobry wybór w segmencie małych aut miejskich. Renoma producenta to dodatkowy argument przemawiający na korzyść Toyoty.

 

Opel Corsa E

Nieco większy od Toyoty Aygo czy Fiata 500 jest Opel Corsa – niejednokrotnie spełniający rolę choć niedużego, to pełnoprawnego samochodu rodzinnego. Trudno dziwić się popularności pochodzącego z Niemiec samochodu. Stosunek ceny do jakości był tu zawsze nader korzystny. Jak to wygląda po wielu latach od początku produkcji, kiedy w salonach oferowana jest już szósta generacja niemieckiego auta? Na pierwszy rzut oka widać, że jest zdecydowanie drożej. Można więc zwrócić uwagę na wcześniejszą odsłonę – Corsa E.

Tutaj, dla odmiany, jest zdecydowanie taniej, a to przede wszystkim ze względu na wiek. Ostatnie Ople tej generacji wyprodukowane zostały w 2019 roku, co oznacza, że każdy z dostępnych używanych egzemplarzy ma już swoją przeszłość. W zależności od rodzaju użytkowania, może ona być zaledwie minimalna, ale też niezwykle bogata – chociażby w przypadku samochodów flotowych. Ponieważ nieco starszych Opli szukać można już w połowie zakładanego budżetu, wciąż jest to propozycja, której warto poświęcić czas i uwagę.

 

Solidne samochody kompaktowe w zasięgu 50 tys. zł

Kompromis nie musi oznaczać nic złego – samochody kompaktowe łączą rozsądną pojemność bagażnika z zupełnie wystarczającą ilością miejsca na pokładzie. Nadają się do miasta (czujniki parkowania na pewno nie zaszkodzą) i na dalsze wyjazdy.

 

Citroen C3 III

Produkcja trzeciej odsłony niedużego, ale cieszącego się wielką popularnością Citroena właśnie dobiegła końca. Nowa generacja oznacza już zupełnie odmienioną, zmodernizowaną stylistykę z bardziej kanciastą, na pozór futurystyczną linią, która – dodajmy – nie wszystkim przypadnie do gustu. Miłośnicy bardziej klasycznej, przynajmniej pod względem estetyki, motoryzacji mogą więc śmiało poprzestać na poprzedniej odsłonie.

W ofercie znajdowały się zarówno samochody wyposażone w silnik benzynowy – 3-cylindrowy, a w wersji 110-konnej uzupełniony turbosprężarką – lub silnik wysokoprężny BlueHDI. Dane techniczne pokazują wyraźnie, że w żadnym z wariantów Citroen C3 demonem szybkości nie był, ale też i nie tego od niego oczekiwano. Jeśli chodziło zaś o nieduży, ale wygodny i solidny samochód do miasta, którym w razie potrzeby można bez obaw wybrać się w dłuższą drogę, francuski kompakt radził sobie bardzo przyzwoicie. I może radzić sobie dalej – używanych propozycji nie brakuje, sporo aut pochodzi z zagranicy.

 

Fiat Tipo II

Fiat Tipo, Stellantis Media Website

Fiat Tipo, Stellantis Media Website

 

Pierwsze Fiaty Tipo produkowane były na przełomie lat 80. i 90. Charakterystyczne, kanciaste kompakty – zwykle ozdobione mniejszymi lub większymi połaciami rdzy – stanowiły częsty element polskiego krajobrazu. To już jednak przeszłość, zachowały się wyłącznie nieliczne egzemplarze, a ich stan pozostawia wiele do życzenia. A co w przypadku zupełnie nowej, drugiej odsłony Tipo? Tu znowu jest ciekawie, bo od momentu wprowadzenia do sprzedaży – w 2015 – nowy Tipo II stał się poważną konkurencją dla samochodów używanych.

To za sprawą relatywnie niskiej jeszcze wówczas ceny. Za równowartość kilkuletniego, a w skrajnych przypadkach nawet nastoletniego samochodu “lepszej” marki, można było nabyć nowego, objętego gwarancją Tipo. To zresztą rozwiązanie, na które zdecydowało się wielu kierowców trudniących się zawodowo przewozem osób oraz zarządców flot. Używany Fiat Tipo II może być atrakcyjny pod względem rocznika, niemniej jednak warto bardzo pieczołowicie zweryfikować jego stopień wyeksploatowania.

 

Hyundai i30 III

Dla chętnych 5-drzwiowy hatchback lub kombi, a dla miłośników (umiarkowanej) ekstrawagancji liftback określany przez Hyundaia mianem Fastback. Model i30, licząc od debiutu, zdążył już osiągnąć rynkową dorosłość. To jeden z przedstawicieli południowokoreańskiej fali, która nie ominęła motoryzacji. Auta koreańskich producentów – jak Hyundai czy Kia – zyskały wielu zwolenników nad Wisłą, między innymi za sprawą atrakcyjnych cen. W zestawieniu z niemieckimi konkurentami okazały się niczym im nie ustępować. Niczym poza wspomnianą już ceną.

Używany Hyundai i30 to dobry pomysł na auto do 50 tys. zł. W zależności od wybranego wariantu oferował będzie różne walory użytkowe. Najprostsze konstrukcje MPI dobrze współpracują z instalacjami gazowymi, najmocniejsze – dostarczają solidnych wrażeń z jazdy. Wystarczy wspomnieć, że Hyundai i30 seryjnie oferowany był z kilkoma silnikami o mocy przekraczającej 200 KM. Resztę niech dopowiedzą dane techniczne, a konkluzja wynika z doświadczeń użytkowników – i30 to rozsądny i sprawdzony model na wiele tys. km.

 

Używane SUV-y za 50 tys. zł: Wygoda i funkcjonalność

Duży może więcej? Wszystko zależy od oczekiwań, bo SUV może być elegancki, bulwarowy, a może też przeistoczyć się w kompana do ciężkiej pracy. W razie potrzeby – za sprawą szeroko otwieranej klapy bagażnika – pozwoli przewieźć choćby pralkę. I to w jakim stylu…

 

Ford Kuga II

SUV-y Forda nigdy nie należały do szczególnie tanich samochodów, a Ford Kuga II jest tego świetnym przykładem. Mimo iż na rynku dostępna jest już trzecia generacja nie tak znowu potężnego auta, to nawet egzemplarze tej drugiej niebezpiecznie zbliżają się do bariery 100 tys. zł. Co ma zrobić osoba dysponująca połową tego budżetu? Rozwiązania są dwa. Można ograniczyć się do znacznie starszego egzemplarza bądź… poszukać innego modelu.

Relatywnie wysokie ceny nie biorą się zupełnie z niczego, a Ford Kuga II to auto, którym bardzo przyjemnie się jeździ. W zależności od wersji potrafi też być bardzo dobrze wyposażone, a efektowna stylistyka – zwłaszcza po liftingu – rzuca się w oczy. Zaakceptować trzeba jednak dość duże zużycie paliwa i niekiedy skomplikowane rozwiązania konstrukcyjne przekładające się na podwyższone koszty eksploatacji. Chętni tak czy owak na pewno się znajdą.

 

Hyundai ix35

 

Ostatnie dwie dekady to okres nieprawdopodobnego wręcz rozwoju koreańskiego producenta, który przestał się kojarzyć z małymi, za to szybko rdzewiejącymi, wyrobami na czterech kołach, z profilu nieco przypominającymi samochód. Hyundai odniósł globalny sukces, sprzedając miliony aut w różnych segmentach, w tym także we wciąż zyskującym na popularności segmencie SUV-ów. Model ix35, bo do niego zmierzamy, cieszył się ogromnym zainteresowaniem w całej Europie, a w Polsce był nawet najlepiej się sprzedającym modelem producenta.

W 2015 roku ix35 został zastąpiony przed model Tucson, w związku z tym naturalnie trzeba liczyć się z wiekiem pojazdów na wtórnym rynku. Czy dziesięcioletni SUV z Korei to opłacalny wybór? Popularność ix35 wydaje się potwierdzać tę tezę. Samochód z końca produkcji, w niezłym stanie i z dobrym wyposażeniem, powinien spokojnie zmieścić się w zakładanym budżecie. Ceny tylko nielicznych sztuk zbliżają się do 60 tys., jednak pozostaje kwestią otwartą, na ile jest to realna propozycja, a na ile wyłącznie myślenie życzeniowe dotychczasowych właścicieli.

 

Kia Sportage III

Kia Sportage 2023, KIA Media

Kia Sportage 2023, KIA Media

Co jeśli nie Hyundai ix35? Alternatywa nasuwa się sama – zresztą nie trzeba wcale daleko jej szukać, bo mowa o kolejnej propozycji wywodzącej się z Korei Południowej. Odmienna stylistyka, nieco inny charakter zastosowanych rozwiązań, ale zalety bardzo podobne. Nic dziwnego – Hyundaia ix35 z Kią Sportage łączy konstrukcyjne pokrewieństwo.

Zarówno w wersji sprzed liftingu, jak i po, Kia Sportage III prezentuje się efektownie, dostarczając europejskiemu użytkownikowi wszystkiego, czego mógłby oczekiwać od SUV-a. Wszystko to zaś w zwartej obudowie. Sportage III liczy sobie “zaledwie” nieco mniej niż 4,5 metra, a to oznacza, że nawet w zatłoczonych przestrzeniach jego użytkowanie nie powinno stanowić nadmiernej udręki. Do tego wyższa pozycja za kierownicą i niewątpliwa wygoda podróżowania sprawiają, że SUV koreańskiego producenta stanowi dzisiaj, niezależnie od generacji, chętnie wybieraną przez kierowców opcję – niezależnie od liczby pokonywanych rocznie tys. km.

 

Sportowe emocje do 50 tys. zł: Najlepsze wybory

Jeśli zużycie paliwa nie gra roli, a najważniejsze są dane techniczne – przyspieszenie do 100 km/h, prędkość maksymalna – oraz sportowy wygląd, niemiecka klasa premium w dalszym ciągu uchodzi za wzór do naśladowania. Stąd wiecznie młodzi, pomimo upływu lat, przedstawiciele “niemieckiej trójki”.

 

Audi A5 8T

Audi A5 Sportback, Audi Newsroom

Audi A5 Sportback, Audi Newsroom

 

Samochód sportowy, który nie tylko świetnie wygląda, a jego dane techniczne nie pozostawiają wiele do życzenia? Audi A5 pierwszej generacji to wybór doceniony zarówno przez młodszych, głodnych wrażeń, jak też nieco bardziej doświadczonych kierowców. Oprócz dwudrzwiowych coupe i cabrio, w ofercie producenta z Neckarsulm jest też 5-drzwiowy liftback, któremu nie sposób odmówić praktycznych walorów. Do tego wygląda świetnie – według niektórych nawet lepiej od swoich bardziej sportowych wersji.

Najmniejsze jednostki dostępne pod maską Audi A5 (8T) to 1,8 TFSI w kilku wariantach mocy oraz 2,0-litrowy turbodiesel. To propozycje najbardziej przystępne cenowo, ale licząc na prawdziwie ekscytujące doznania, trzeba głębiej sięgnąć do kieszeni i tutaj już łatwo o przekroczenie określonego na 50 tys. zł budżetu. Niestety powtarza się reguła mówiąca o tym, że niższe koszty zakupu przełożą się na wyższe koszty późniejszego serwisowania. W przypadku kilkunastoletniego samochodu segmentu premium – tanio nie będzie. Ale dobrze zachowane Audi A5 jeszcze nie raz dostarczy użytkownikowi wiele radości.

 

BMW serii 3 Coupe (E92)

“Trójka” piątej generacji zaprezentowana została w kwietniu 2004 roku – aż trudno uwierzyć, że ma już dwadzieścia lat, bo wciąż wygląda świeżo. To zasługa nowoczesnego projektu, który szczególnie efektowny charakter zyskał w pokazanej dwa lata później wersji coupe. Dwudrzwiowe BMW Serii 3 (E92) nadal sprawia, że odwracają się głowy przechodniów – i to niekoniecznie po to, aby sprawdzić, czy komuś tu nie trzeba pospawać wydechu.

Amatorów sportowych wrażeń zainteresują najbardziej 3-litrowe, 6-cylindrowe silniki benzynowe, które w pełni oddają ducha marki. Do tego napęd na tył i 6-biegowa manualna skrzynia biegów – zabawa gotowa, przynajmniej dopóty, dopóki nie zwróci się uwagi na zużycie paliwa. W tym przypadku rozwinięcie skrótu BMW – będziesz miał wydatki – interpretować można na wiele różnych sposobów i, co gorsza, każdy będzie zgodny z prawdą. Wiadomo jednak, że nastoletniego BMW o sportowym charakterze nie kupuje się z myślą o ekonomicznym przemieszczaniu się z punktu A do B. Choć w BMW E92 można to zrobić niezwykle sprawnie (zachowując troskę o przepisy ruchu drogowego, rzecz jasna).

 

Mercedes klasy C Coupe (C204)

 

Na ile Mercedesa klasy C zaliczyć można do samochodów sportowych, zdania są podzielone. Wiele zależeć będzie od wybranej wersji – zarówno jeśli chodzi o bryłę nadwozia, jak i znajdujący się pod maską silnik. Kombi ze statecznym dieslem pod maską to wybór rodzin i taksówkarzy, już jednak coupe (Mercedes C204) z “mocną benzyną” dostarczy wrażeń nawet bardziej wymagającym użytkownikom. I nie oznacza to bynajmniej konieczności sięgania po najbardziej ekstremalną wersję AMG. O niej zresztą, dysponując kwotą 50 tys. zł, nikt rozsądny raczej nie myśli.

Czy kompromis jest możliwy? Jak najbardziej – do 50 tys. można kupić Mercedesa C204 w przyzwoitym stanie i z bardzo dobrym wyposażeniem, o takich oczywistościach jak czujniki parkowania nawet nie wspominając. A czy warto? I owszem. To dobre i trwałe samochody, które pozbawione zostały wielu kładących się cieniem na markę wad. Zdecydowanie trzeba jednak bardzo dokładnie sprawdzić dany egzemplarz przed zakupem, mierząc siły na zamiary. Tani zakup najczęściej okazuje się bolesną w skutkach pułapką – to zresztą dotyczy wszystkich wymienionych w tej kategorii marek.

 

Samochody hybrydowe do 50 tys. zł:

Klasyczna jednostka spalinowa – silnik benzynowy lub wysokoprężny – w połączeniu z dodatkowym motorem elektrycznym? To bardzo popularne i praktyczne rozwiązanie. Nie bez powodu hybrydy cieszą się tak dużą popularnością – w różnych segmentach.

 

Toyota Yaris Hybrid 1.5 VVT-I

Toyota Yaris 2024, Toyota News EU

Toyota Yaris 2024, Toyota News EU

 

Hybrydowa Toyota? Skojarzenia automatycznie wędrują w stronę modelu Prius, który de facto zapoczątkował popularność tego rozwiązania. Sprawił zresztą przy okazji, że wiele osób zaczęło kojarzyć samochody elektryczne jako te, które najlepiej oglądać w całkowitej ciemności. Od tego czasu wiele jednak zdążyło się zmienić, a Toyota poszerzyła swoją ofertę samochodów hybrydowych m.in. o kompaktowego Yarisa. Toyota Yaris 1,5 VVT-I to ciekawy pomysł na auto do 50 tys. zł, któremu nie sposób odmówić walorów praktycznych. Docenione zostało zarówno przez prywatnych, jak i firmowych użytkowników. Hybrydowy napęd pozwolił dodatkowo obniżyć zużycie paliwa, przekładając się na ekonomię użytkowania małej Toyoty.

Hybrydowy Yaris 1,5 VVT-I to bardzo dobry wybór do codziennego przemieszczania się. W zupełności wystarczające dane techniczne, przyzwoity komfort jazdy, bezproblemowe manewrowanie – to cechy, które doceniają zarówno doświadczeni, jak i początkujący kierowcy. Umiarkowana pojemność bagażnika to nie przeszkoda – w razie konieczności przetransportowania większego ładunku zawsze złożyć można tylną kanapę.

 

Honda Jazz 1.3 IMA

Swoje hybrydowe propozycje ma też Honda. Jedną z takich opcji jest Honda Jazz, czyli samochód o stylistyce, która może – ale nie musi – się podobać. Wersja IMA wyposażona została w 1,3-litrowy silnik benzynowy wspomagany 14-konnym motorem elektrycznym. Rezultat? Sprawnie i cicho przemieszczające się auto na co dzień. Około 4-metrowej długości nadwozie kryje liczne, oryginalne rozwiązania konstrukcyjne, czyniące Hondę Jazz praktycznym samochodem do normalnej eksploatacji. To ciekawy wybór dla osób szukających pojazdu, który nie dostarczy im nadmiaru zmartwień.

Honda Jazz – w wersji hybrydowej – nie cieszy się w Polsce dużą popularnością, co skutkuje niewielką liczbą egzemplarzy dostępnych na rynku wtórnym. Znalezienie odpowiednio dobrze zachowanego pojazdu w przyzwoitej cenie wymagało będzie dużej elastyczności – i np. wyprawy na drugi koniec kraju, gdzie akurat pojawi się oferta. O ile, oczywiście, zainteresowany uzna, że hybrydowy Jazz warty jest takiego poświęcenia.

 

Ford Mondeo 2.0 Hybrid Titanium

Ford Mondeo 2019, Ford Media Center

Ford Mondeo 2019, Ford Media Center

 

Ford Mondeo to propozycja z wyższego segmentu niż dwie hybrydy wymienione wcześniej. Komfortowa limuzyna o pięknej linii nadwozia, zapewniająca dużą ilość miejsca wewnątrz oraz imponującą pojemność bagażnika. Jeśli dodać do tego nowoczesne jednostki napędowe zapewniające przyzwoite osiągi, powstaje samochód, którym z przyjemnością dojechać można na drugi koniec kontynentu. Czy są jakieś minusy? Oczywiście tak – przyjmując perspektywę budżetu ograniczonego do 50 tys. zł, Ford Mondeo Hybrid może nie być łatwy do znalezienia.

Nieco niżej wycenione są samochody uszkodzone – w ich przypadku trzeba jednak będzie doliczyć koszty naprawy. Sprawne egzemplarze na rynku wtórnym zaczynają się właśnie w granicach 50 tys., co oznacza, że budżet ten nie zapewni dużego pola do manewru. Niemniej jednak hybrydowe Mondeo to świetny samochód, którym warto się zainteresować. Być może nawet rozważając zwiększenie budżetu – zwłaszcza jeśli planuje się zakup na dłuższy czas.

 

Podsumowanie

Pomysłów na auto do 50 tys. zł jest wiele. To budżet, który pozostawia sporo możliwości. Kupowanie samochodu używanego warto więc zacząć od dobrego przemyślenia swoich potrzeb. Pozwoli to zawęzić zakres poszukiwań i uniknąć decyzji podejmowanych pod wpływem impulsu. Te bowiem mogłyby skończyć się nad wyraz kosztownym rozczarowaniem.

50 tys. zł to kwota, która pozwala przebierać w ofertach, nie zmusza do pogoni za rzekomymi okazjami, bo te – prawdziwe – zdarzają się niezwykle rzadko. Niezależnie od tego, czy na zakup używanego samochodu planuje się przeznaczyć pięć, pięćdziesiąt czy pięćset tysięcy złotych, porządne sprawdzenie przed zakupem to podstawa.

 

Warto wiedzieć

Zainteresował Cię ten artykuł? Sprawdź VIN w autoDNA – wiodącego dostawcę raportów historii pojazdu w Europie i USA. Wyprawa do Czech może nie tylko dotyczyć celów turystycznych, ale też być powodem zakupu pojazdu. Sprawdzenie VIN nabywanego pojazdu może pomóc Ci ustrzec się przed problemami i dodatkowymi kosztami w związku z zakupem auta z nieznaną przeszłością. Serwis jest dostępny 24/7 przez cały rok. Wystarczy, że będziesz posiadać numer VIN, który chcesz sprawdzić, by w kilka chwil zyskać niezbędne informacje.

 

 

 

Zobacz również:

50 tysięcy zł to nieco zbyt dużo? Sprawdź w naszym zestawieniu najlepsze pomysły na samochód do 40 tys.

 

Loader image

Współcześnie niemal każdy model dostępny jest w wersji z automatyczną skrzynią biegów – można więc śmiało w pierwszej kolejności brać pod uwagę inne względy. Przed samym zakupem dobrze jednak poznać słabe strony wybranych skrzyń – niektóre owiane są złą sławą – by uchronić się przed wpadnięciem na minę. Poza tym nie ma już żadnego powodu, aby się skrzyń automatycznych obawiać.

Z napędem na cztery koła znaleźć można zarówno kompakty czy sedany, jak i SUV-y oraz – przede wszystkim – samochody terenowe. Wybierając, warto kierować się przeznaczeniem – w niektórych przypadkach napęd 4x4 może być tylko niepotrzebnym obciążeniem. Ciekawe propozycje mają Audi, BMW, ale też japońscy czy francuscy producenci – Subaru, Nissan bądź Peugeot.

Import samochodów ze Stanów Zjednoczonych to dość kosztowne przedsięwzięcie – opłaca się zwykle w przypadku droższych lub niedostępnych w Europie modeli. Pomyśleć można przede wszystkim o autach z silnikami, których nie dławią unijne normy. Takie marki jak Dodge czy Chevrolet mają bardzo interesujące propozycje. Z mniej "ekstremalnych" modeli, dużą popularnością cieszy się Ford Fusion – amerykańska wersja znanego u nas Mondeo.

Skoda Octavia w wersji kombi – z bagażnikiem, w którym można zamieszkać – luksusowy Range Rover, a nawet Volkswagen Polo. Rodzinne auto to w obecnych czasach kategoria na tyle szeroka, że trudno podsuwać konkretne propozycje, nie znając choćby przybliżonych oczekiwań. Za 50 tys. można już z pewnością kupić samochód, który będzie w miarę młody, a dzięki temu bezpieczny – niezależnie od rodzaju, w samochodzie rodzinnym to podstawa.

Summary
Jakie auto do 50 tys. złotych?
Article Name
Jakie auto do 50 tys. złotych?
Description
Dobre auto do 50 tys. zł? Sprawdź najlepsze propozycje z różnych segmentów i wybierz samochód na lata – używane auta dla wymagających
Author
Publisher Name
autoDNA
Publisher Logo
FacebookXEmail

Podoba ci się ten atykuł?

Oceń wpis

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 5 / 5. Vote count: 1

No votes so far! Be the first to rate this post.

Średnia ocena
Skala ocen:

5,0 - 4,5 Bardzo dobry

4,4 - 3,5 Dobry

3,4 - 2,5 Dostateczny

2,4 - 1,5 Mierny

1,4 - 1,0 Niedostateczny