autoDNA sprawdza
marki samochodów amerykańskich

Marki samochodów amerykańskich – sprawdź, jakie auta są z USA

13 czerwca 2022

Wielkie, paliwożerne, przesadne pod każdym względem – tak właśnie postrzegane były przez lata marki samochodów amerykańskich. Czy słusznie i – jeśli tak – to czy coś się w tym względzie zmieniło? Oto co o autach producentów z USA wiedzieć warto.

 

Jakie marki samochodów amerykańskich pojawiły się jako pierwsze?

Większość osób początek motoryzacji w Stanach Zjednoczonych utożsamia z Modelem T Forda. I choć rzeczywiście był to model przełomowy, to jednak powstał dopiero w 1908 roku. Model T wyróżniał się prostą i łatwą w naprawie konstrukcją, miękkim zawieszeniem i dużym prześwitem ułatwiającym pokonywanie bezdroży. Jego prowadzenie miało też nie wymagać szczególnie zaawansowanych umiejętności. Innymi słowy – Henry Ford chciał stworzyć samochód dla każdego i to mu się udało. Tyle że – jeśli mowa o produkcji w Stanach Zjednoczonych – Ford wcale nie był pierwszy.

Najstarsza amerykańska marka zajmująca się masową produkcją samochodów założona została w 1897 r. i istniała aż do 2004, kiedy to została zlikwidowana wskutek sukcesywnie malejącej sprzedaży. Był to Oldsmobile. Firma dość szybko, bo w 1908, przejęta została przez General Motors, w portfolio którego pozostawała przez niemal sto lat.

Inne amerykańskie marki samochodów z długą historią to m.in.:

  • Buick – firma założona w 1899 r. i podobnie jak Oldsmobile, w 1908 włączona do koncernu GM
  • Packard – producent luksusowych samochodów założony w 1899 r., w połowie XX w. połączony ze Studebakerem i zlikwidowany kilkanaście lat później
  • Rambler – marka, która istniała od 1900 do 1914, a potem ponownie od 1950 do 1969 r.

W 1900 roku założona została też firma Dodge. Cadillac powstał w 1902 r., Ford natomiast w 1903. Willys – producent samochodów terenowych – istniał od 1908, Chevrolet oraz GMC od 1911, Lincoln od 1917, Chrysler od 1925, a Pontiac od 1926. Znacznie młodsza jest marka Hummer istniejąca od 1992 czy Tesla – od 2003.

 

Klasyczne amerykańskie auta

Przez lata paliwo w Stanach Zjednoczonych kosztowało wyraźnie mniej niż chociażby w Europie. Sam kraj rozciąga się też na ogromnej powierzchni, co znaczy, że o miejsce nie trzeba się martwić. Między innymi te właśnie czynniki wpłynęły na to, jak wyglądały klasyczne auta z Ameryki. Modele oferowane pod różnymi markami wyróżniały się potężnymi, a przy tym niewysilonymi silnikami (co z kolei przekładało się na ich żywotność) oraz rozmiarem zdecydowanie większym niż w przypadku samochodów europejskich. Auta zza oceanu to też niemal wyłącznie automatyczne skrzynie biegów.

Pewne różnice można zauważyć także w kwestii gustów amerykańskich kierowców. W Stanach Zjednoczonych praktycznie nie sprzedają się auta typu kombi – jakże popularne w Polsce. Co innego samochody sportowe, luksusowe vany oraz pickupy, czyli nieodłączny element osobliwego amerykańskiego krajobrazu.

Sportowy samochód z długą maską, ryczącym silnikiem i napędem na tylne koła? Jeśli chodzi o amerykańskie marki samochodów, to zdecydowanie zbyt mało informacji, by wskazać konkretny model. Tzw. muscle cars mieli w swojej ofercie różni producenci. Jednym z nich był Dodge.

Dodge Charger

Pierwszy Charger pokazany został w 1966 r. Miał obracane reflektory – wyłączone chowały się do środka – oraz silniki V8, z których najmniejszy(!) dysponował pojemnością 5,2 l. Druga generacja zadebiutowała bardzo szybko, bo już po dwóch latach. Do oferty dołączył „skromny” silnik 3,7 (wciąż w układzie V8), przeprojektowano nadwozie, jednak charakter auta pozostał niezmieniony.

Nowy model – trzecia generacja Chargera – zadebiutował w 1971 r. i tu niespodzianka, bo obok klasycznych widlastych jednostek pojawiła się nowa, rzędowa szóstka. Była to odpowiedź na rosnące ceny paliw oraz kosztów ubezpieczenia – jak widać, nawet więc amerykańska motoryzacja podlegała pewnym ograniczeniom. Do sprzedaży trafił jeszcze – w 1975 – dość ekstrawagancki czwarty Charger, po czym zdecydowano się na zmianę nazwy. Następcą Chargera IV był Dodge Magnum.

Historia modelu Charger na tym się jednak nie kończy. W latach 1981-87 produkowany był Dodge Charger, który jednak praktycznie w niczym nie przypominał pierwowzoru. Było to 3-drzwiowe coupé z silnikami R4 o pojemności od 1,7 do 2,2 l. Od 2005 powstaje zaś kolejne auto o tej samej nazwie – i ponownie inne niż pierwszy model. Nie jest to już muscle car (choć bywa przez niektórych określany mianem 4-drzwiowego muscle cara), a ponad 5-metrowy sedan, pod którego maską czekają silniki V6 i V8. Napęd przenoszony jest na tylną oś lub na wszystkie koła.

 

Ford Mustang

Obok największych muscle carów równolegle produkowane były tzw. pony cars. Miały one nieco mniejsze rozmiary, co stanowiło odpowiedź na oczekiwania klientów – poniekąd zadaje to kłam twierdzeniu, że Amerykanów od zawsze interesowały wyłącznie największe auta. Mniejsze nadwozia wiązały się z ograniczonym miejscem na silniki. Zatem i one musiały być relatywnie zmniejszone. Pony cars były więc nieco wolniejsze, co wcale nie znaczy jednak, że wolne. Zresztą najlepiej świadczy o tym bodaj najsłynniejszy reprezentant tej kategorii – Ford Mustang.

Pierwsze Mustangi trafiły do sprzedaży w latach 60. XX wieku, poprzedzone serią prototypów. Inżynierowie Forda szukali wówczas dobrej odpowiedzi na Chevroleta Corvette. Wóz ten był drogi, co stało na przeszkodzie jego upowszechnieniu. O to, co z początku nie udało się Chevroletowi, postanowił zadbać Ford. Mustang przez wszystkie lata produkcji – a ta wciąż trwa – był relatywnie przystępny cenowo. Co więcej, Ford pozwalał nowe auto dość mocno konfigurować, oferując dodatkowe części i akcesoria.

Ford Mustang ewoluował przez lata, a kolejne modele cieszyły się mniejszym lub większym powodzeniem.Tymczasem legendarna marka wciąż ma się dobrze, a od 2014 roku pod maskę Mustangów – obok dużych, widlastych silników – trafia też 2,3-litrowy silnik R4 EcoBoost. Coś, co miało rzekomo być gwoździem do trumny samochodów z nomen omen mustangiem na przodzie, okazało się doskonałym posunięciem. Dzięki mniejszemu silnikowi Ford Mustang zaczął liczyć się w Europie.

 

Chevrolet Camaro

Odpowiedź Forda na Chevroleta Corvette zdecydowanie była skuteczna. I to skuteczna do tego stopnia, że teraz to Chevrolet poczuł się w obowiązku pospieszyć z własną odpowiedzią. Ford Mustang już cieszył się największą popularnością, co koncern General Motors stawiało przed sporym wyzwaniem. Sprostać miał mu Chevrolet Camaro.

Samochód był podobny i do Mustanga, i do Dodge’a Challengera – kolejnego z przedstawicieli pony carów. Charakteryzował się długą maską, ale i dość stonowaną, przynajmniej na początku, stylistyką. Pierwsza generacja Camaro trafiła do produkcji w 1966 r., oferowana była w wersji coupé oraz cabrio. Pierwotnie auto było całkiem nieduże – zwłaszcza jak na amerykańskie standardy. Miało 469 cm długości… ale tylko na początku, bo z każdą kolejną generacją – aż do piątej – sukcesywnie rosło.

Drugą generację Camaro produkowano od 1970 do 1981 roku, bazując na tej samej platformie co poprzednik, już jednak z zupełnie nowym nadwoziem. I rzeczywiście – w porównaniu z wcześniejszymi samochodami nowe Camaro zdecydowanie nabrało charakteru. Pod maski kolejnych modeli trafiały konsekwentnie potężne silniki widlaste – głównie V6 i V8 – choć Chevrolet robił też wyjątki i montował jednostki rzędowe (w 3. generacji było to nawet 2,5-litrowe L4 – za to w kolejnych nie było już żadnych, ostały się wyłącznie „fałki”).

Piąta generacja wyglądała zupełnie inaczej od czwartej – a do tego miała być przeznaczona także na rynek europejski. Ale Camaro – a także sam Chevrolet – nie wytrwał w Europie długo. Ostatecznie samochód z potężnym silnikiem przestał być oferowany na Starym Kontynencie w 2019 r., gdy uznano, że dalsza walka z rygorystycznymi normami emisji spalin nie ma sensu.

 

Oldsmobile

Oldsmobile z całą pewnością zasługuje na zaliczenie do klasyków motoryzacji w Stanach Zjednoczonych – to w końcu najstarsza amerykańska marka. W 1908 roku trafiła pod skrzydła koncernu General Motors i… trudno uznać, że wyszło jej to na dobre. Przez lata miała w swojej ofercie wiele różnych modeli, które cieszyły się zmiennym powodzeniem. W 1985 r. wyprodukowano ponad milion aut z logo Oldsmobile, ale pod koniec lat 90. takie wyniki były już tylko wspomnieniem. Koncern GM podjął więc ostateczną decyzję o likwidacji Oldsmobile’a.

Dlaczego losy firmy potoczyły się właśnie tak, a nie jak w przypadku innych firm, które do dzisiaj radzą sobie doskonale? Choć model Cutlass dał Oldsmobile’owi trzecią pozycję wśród amerykańskich producentów z największą sprzedażą (w 1972 r.), był to raczej wyjątek niż reguła. Firma miała na swoim koncie przełomowe modele – jak pierwszy amerykański samochód z automatyczną skrzynią biegów w 1940 r. czy pierwsze amerykańskie auto z napędem na przednią oś w 1966r. Wszystko to na nic się jednak zdało.

Z jednej strony Oldsmobile miał w swojej gamie mnóstwo różnych aut (w nowszej historii zabrakło chyba tylko pickupów). Z drugiej zaś nie do końca wiadomo było, do kogo adresowane są auta. W skład koncernu GM wchodziło wielu producentów – i nie na wszystkie amerykańskie marki samochodów koncern miał pomysł. To przekładało się na konsekwentnie słabnącą pozycję Oldsmobile’a i jego ostateczne pogrzebanie.

 

Ford F-250 i inne pickupy serii F

Luksusowe auto, którym można zadać szyku na miejskich bulwarach, a potem zjechać w pole, wioząc przy okazji cztery pralki – jeśli nie więcej? Oto historia pickupów Forda, które znane są na całym świecie, choć dominują właśnie na amerykańskim rynku. Dlaczego? Ze względu na potężne rozmiary, oczywiście. Najnowsza wersja pickupa z serii F może mieć nawet do 618 cm długości. Zdecydowanie nie są to samochody na europejskie ulice. Ale na drogi w USA – jak najbardziej, czego zresztą dowodzi ich popularność.

Zaczęło się w 1947 roku – od półciężarówki, która zainicjowała F-Series, serię F Forda. Cechowały ją duże zaokrąglone błotniki, masywne nadwozie i dość wąsko rozmieszczone reflektory. Pierwotnie były to samochody typowo użytkowe, o dużej ładowności (od 0,5 do ponad 2 ton). Dopiero z czasem nabrały swojego luksusowego charakteru, z którego znane są do dzisiaj.

Przez 75 lat produkcji doczekaliśmy się aż dwunastu następujących po sobie generacji popularnego pickupa, z których każda wnosiła mniejsze lub większe zmiany. Ford ewoluował tak jak ewoluowały gusta i potrzeby użytkowników z USA. Wszechstronne samochody doceniane były również poza Stanami Zjednoczonymi. Zresztą nie tylko w samych Stanach je wytwarzano. Fordy F-150 czy F-250 produkowano też w Meksyku, w Wenezueli, Argentynie, Brazylii czy Kanadzie.

 

Ford F-150 Lightning – amerykańska marka wprowadza elektryczne pickupy

Napędzane przez ogromne silniki V6 czy V8 pickupy pochłaniały potężne ilości paliwa i Ford wiedział, że prędzej czy później trzeba będzie temu położyć kres. I ten nastąpił niedawno – w 2021 r. Od tego czasu klienci mogą zamówić model F-150 Lightning, który zamiast silników spalinowych ma dwa motory elektryczne. I jeśli ktokolwiek sądził, że ten koncept nie ma szans powodzenia, to był w błędzie. Już po 3 tygodniach Ford miał ponad 100 tys. zamówień od klientów spragnionych jazdy elektrycznym pickupem.

 

Rodzinne amerykańskie pojazdy

Popularne amerykańskie marki samochodów to również auta rodzinne, a co za tym idzie odpowiednio duże. Niektórzy twierdzą żartobliwie, że czego jak czego, ale na pewno nie brakuje w nich uchwytów na kubki… ale te przecież występują obecnie w praktycznie wszystkich autach. Warto wiedzieć, że auto rodzinne po amerykańsku jest nieco inne niż to w polskim rozumieniu. U nas za idealny samochód dla rodziny uważane jest zwykle kombi. W Ameryce – co najmniej minivan, ale są wyjątki.

 

Chevrolet Orlando

Chevrolet Orlando to bardzo ciekawy przykład amerykańskiego auta rodzinnego, które… z Ameryką ma akurat stosunkowo niewiele wspólnego. Owszem, zostało wyprodukowane przez amerykańską markę, jednak wcale nie z myślą o rynku amerykańskim. Pierwsza generacja Orlando trafiła do sprzedaży w 2010 roku jako model globalny – wytwarzany w Korei, Wietnamie, Rosji, Wenezueli oraz Uzbekistanie, a oferowany m.in. w Europie czy Rosji. Z Europy minivan wycofany został w 2014 r. wraz z całą gamą producenta, z Rosji zaś rok później. Chevrolet Orlando nie był nigdy sprzedawany w Stanach Zjednoczonych. Oferowano go natomiast w Kanadzie.

Stosunkowo nieduży jak na standardy USA minivan mierzący 465 cm długości wyposażany był w niewielkie silniki benzynowe (1,4 lub 1,8) oraz diesle 2.0 różniące się mocą (130 lub 163 KM). Na platformie współdzielonej między innymi z modelem Cruze czy Oplem Astrą mieścił – przynajmniej w teorii – aż 7 osób. Kres produkcji 1. generacji Orlando nastąpił w 2018 roku. Zastąpiła ją druga – produkowana w Szanghaju i przeznaczona już wyłącznie na rynek chiński.

 

Ford Mondeo Hybrid

Plasowany w segmencie D Ford Mondeo to jeden z najbardziej udanych modeli tej marki. Co ciekawe, jego nazwa kierowcom w Stanach Zjednoczonych może mówić niewiele. Już 1. generacja wytwarzana – w Niemczech oraz Belgii – w latach 1992-1996 w Ameryce Północnej oferowana była pod innymi nazwami – jako Ford Contour oraz Mercury Mystique. Obecna, piąta – której produkcja właśnie dobiega końca – na rynku USA znana jest jako model Fusion.

Nowe Mondeo oferowane było z szerokim wyborem jednostek napędowych, poczynając od trzycylindrowego 1,0, na 240-konnym 2,0 kończąc. Ciekawie jednak przedstawia się odmiana, którą wyposażono dodatkowo w silnik elektryczny. Ford Mondeo Hybrid (lub też Ford Fusion Energi) oferował 187 KM – w zupełności wystarczająco, aby sprawnie i całkiem oszczędnie przemieszczać się komfortową limuzyną.

 

GMC Yukon

SUV-y marki GMC nazywane są pełnowymiarowymi, co nie do końca odzwierciedla rzeczywistość – przynajmniej jeśli patrzeć na nie z europejskiego punktu widzenia. Ostatnie GMC Yukon w wersji XL ma aż 5073 cm długości, 10-biegową automatyczną skrzynię i – rzecz jasna – silnik V8. Jeśli ktoś sądziłby, że era sześciolitrowych jednostek już dawno dobiegła końca, jest w błędzie. 6.2-litrowe V8 w GMC Yukon otrzymało nawet oznaczenie EcoTec3 – trudno się nie uśmiechnąć…

Yukon to z całą pewnością luksusowe auto z najwyższej półki, co zresztą odzwierciedla jego cena oraz koszty eksploatacji. Bez wątpienia sprawdzi się w roli auta rodzinnego – pod warunkiem jednak, że będzie z niego korzystała naprawdę zamożna rodzina. Gdyby ktoś preferował natomiast estetykę Cadillaca – bliźniaczym modelem GMC jest Escalade. Swojego SUV-a ma także Chevrolet – to model Suburban. Taki już urok produkcji przez koncern.

 

Chrysler Town & Country

Miasto i wieś – gdyby ktoś zastanawiał się, o jakim przeznaczeniu myślał Chrysler w przypadku modelu Town & Country, nazwa zdradza wszystko. Co ciekawe, była to nazwa przeznaczona głównie na rynek amerykański, na którym oferowana była nieco powiększona i bardziej luksusowa wersja modelu Voyager. Tak było właściwie przez wszystkie – do 5. włącznie – generacje auta wprowadzonego do produkcji w 1988 roku i wytwarzanego po dziś dzień (6. generacja).

Chrysler Voygaer (Town & Country) właściwie na całym świecie zasłynął jako auto rodzinne, które w zależności od wersji było w stanie pomieścić od 5 do nawet 8 pasażerów. Jeśli akurat nie trzeba było zabierać na pokład absolutnie całej rodziny, Chrysler oferował też bagażnik o dużej pojemności. W Polsce piątą generację minivana można było spotkać pod nazwą Lancia Voyager.

 

Chevrolet Impala

Amerykańskie marki samochodów rozpieszczają zwłaszcza spragnione wygód rodziny, czego dowodem jest kolejny model na tej liście – Chevrolet Impala. Od 1999 r. produkowany był wyłącznie w Kanadzie, natomiast ostatnia generacja – dziesiąta – powstawała w fabrykach zarówno w Oshawie, jak i w stolicy amerykańskiego „przemysłu moto”, Detroit. Na niej właśnie się skupmy, bo na tle innych modeli cieszyła się dużą popularnością.

impala

źródło: https://unsplash.com/

Jak na auta amerykańskich firm, ostatnia Impala wydawała się całkiem rozsądną propozycją. Produkowany do 2020 r. samochód miał 5011 cm długości, dysponował napędem na przednie koła i wykorzystywał naprawdę niewielkie – jak na USA – silniki. Były to rzędowe czwórki Ecotec o pojemności 2.4 oraz 2.5 l, a także 3,6-litrowe V6. Praktyczne auto nie przetrwało jednak restrukturyzacji z 2018 roku. Koncern GM ogłosił wtedy wycofanie wielu modeli – w tym właśnie Impali, ale też bliźniaczego wobec Astry modelu Cruze oraz elektrycznego Chevroleta Volt.

 

Jakie marki amerykańskich samochodów zalicza się do „kultowych”

Które amerykańskie marki samochodów można uznać za kultowe? W zależności od przyjętych kryteriów – zapewne co drugą lub przynajmniej co trzecią z nich. Ograniczmy się więc tylko do wybranych, szczególnie interesujących przykładów:

  • Cadillac
  • Jeep
  • Shelby
  • DeLorean
  • Hummer

Cadillac to amerykańska marka słynąca z najbardziej luksusowych samochodów. Tak było właściwie od samego początku. Ma na swoim koncie niemal legendarne limuzyny jak DeVille, czy Eldorado, ale też SUV-y – pokaźny rozmiarowo model Escalade.

Jeep – legendarny producent aut terenowych – to marka, której nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. Nieodłącznie zrośnięta jest z historią amerykańskiej motoryzacji, choć od 2014 r. wchodziła w skład koncernu Fiata (dzisiaj to część „megakoncernu” Stellantis). Willys, Wrangler i Cherokee to jej najsłynniejsze modele.

Shelby American to marka, która zajmowała się przerabianiem sportowych Fordów, w efekcie czego powstał zdecydowanie kultowy Shelby GT350. Ale Shelby miało w swojej ofercie także własne auta – we współpracy z brytyjską firmą AC Cars powstały dwa modele – Shelby Cobra i Shelby Daytona.

shelby

źródło: https://unsplash.com/

DeLorean Motor Company to wyjątkowo ciekawy producent, w przypadku którego niektórzy mogliby nawet zastanawiać się, czy w ogóle istniał, bo jedyny jego samochód widzieli w filmie Powrót do przyszłości. Otóż DeLorean istniał naprawdę – a od 1981 do 1983 produkował swój jedyny model, DMC-12, którego powstało niecałe 9 tys. egzemplarzy.

delorean

źródło: https://unsplash.com/

Hummer to marka, która powstała w 1992 roku w Detroit. Zasłynęła produkcją gigantycznych i paliwożernych SUV-ów – H1, H2, H3. Jeszcze w ubiegłym stuleciu firmę przejął koncern General Motors, a po mniej więcej dekadzie zdecydował o likwidacji marki. Ta została reaktywowana całkiem niedawno, choć pod egidą GMC. Elektryczny Hummer EV to pierwszy pojazd o tej nazwie, który nie grozi finansową ruiną w związku z wizytami na stacjach benzynowych.

 

A co z hot rodami?

Zza oceanu przywędrowała jeszcze jedna osobliwa moda – na tzw. hot rody. W Polsce nie zyskały one popularności, co innego natomiast w Szwecji, jednak na całym świecie znaleźć można entuzjastów tych specyficznych pojazdów.

Hot rody to pojazdy budowane ręcznie, tworzone w taki sposób, aby przypominały swoim wyglądem modele T i A, które przed laty produkował Ford. W zależności od wybranej przez konkretnego użytkownika opcji, hot rod może bazować na starych lub nowych częściach. Auta często pozbawia się „zbytecznych” elementów – takich jak choćby pokrywa silnika – by zredukować masę. Obniża się zawieszenia i zwiększa moc.

Tzw. era hot rodów skończyła się dawno temu – trwała od 1945 do mniej więcej 1965 roku – ale i dzisiaj zdarzają się chętni do stworzenia ekstrawaganckiego projektu. W Stanach wielbiciele tych aut tworzą nawet swoistą subkulturę.

 

Samochody z USA w Polsce

Niektóre amerykańskie marki samochodów bez problemu dostępne są w Polsce – mają typowe kanały sprzedaży, a ich obecność nie jest niczym szczególnym, biorąc pod uwagę postępującą globalizację. Przykładem takiej marki samochodów jest Ford. Z łatwością kupimy u nas także auta marki Jeep. Niedawno otwarto też pierwszy salon Tesli w Polsce.

Pewne modele z założenia nie są sprzedawane w Polsce czy w Europie – tak jest chociażby z nowymi Chevroletami Camaro czy SUV-ami GMC. Chcąc jeździć takimi samochodami po drogach Starego Kontynentu trzeba nastawić się na samodzielny import.

Jest wiele firm zajmujących się sprowadzaniem samochodów ze Stanów. Cała procedura potrafi zająć nieco czasu, ale generalnie nie jest zbyt skomplikowana. Bywa też bardzo opłacalna. Delikatnie uszkodzone samochody (nie tylko amerykańskich marek, ale też europejskich – jak Audi czy BMW – przeznaczone na rynek w Stanach) można na aukcjach w USA kupić w atrakcyjnych cenach i – po dokonaniu modyfikacji przystosowujących do wymogów europejskiego ruchu drogowego – zarejestrować w Polsce.

To okazja, by wejść w posiadanie ciekawego samochodu, często w zupełnie innej niż dostępne w Europie wersji. Z większym silnikiem, z innym wyposażeniem, a czasem po prostu wyróżniającego się, bo amerykańskie marki – przynajmniej niektóre – wciąż jeszcze hołdują zasadzie, że samochód służy do jazdy, a nie tylko przemieszczania się.

 

Przeczytaj także inne artykuły z naszego cyklu o markach samochodowych:

  1. Marki samochodów – do kogo należą”
  2. „Jakie są popularne japońskie marki samochodów?”
Summary
Marki samochodów amerykańskich – sprawdź, jakie auta są z USA
Article Name
Marki samochodów amerykańskich – sprawdź, jakie auta są z USA
Description
Wielkie, paliwożerne, przesadne pod każdym względem – tak właśnie postrzegane były przez lata marki samochodów amerykańskich. Czy słusznie?
Publisher Name
autoDNA
Publisher Logo
Ilość komentarzy: 0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.